Afgańczycy się śmiali. Nagranie po zbiorowym gwałcie w UK 

Po zgwałceniu 17-letniej dziewczyny czterej sprawcy próbowali uciec z Wielkiej Brytanii w naczepie ciężarówki. W trakcie podróży nagrali wideo, na którym śmieją się i wykonują wulgarne gesty - podaje "Daily Mail".

Zgwałcili 17-latkę. Później się śmiali.Zgwałcili 17-latkę. Później się śmiali.
Źródło zdjęć: © Police
Mateusz Domański

Sprawa dotyczy napaści, do której doszło w listopadzie ubiegłego roku w Bristolu. Sąd skazał czterech obywateli Afganistanu na łączną karę 36 lat pozbawienia wolności lub pobytu w zakładzie dla nieletnich. Ofiara miała 17 lat.

Miesiąc po napaści Safi, Ahmadzai i Habibkheil próbowali uciec z Wielkiej Brytanii w naczepie ciężarówki. Jak opisuje teraz "Daily Mail", nagrali wtedy film, na którym śmieją się, a jeden z zamaskowanych mężczyzn wykonuje wulgarny gest w stronę kamery. Francuskie służby zatrzymały ich później w Calais.

Najwyższy wyrok – 15 lat więzienia – usłyszał 21-letni Mehrab Safi, skazany za dwa gwałty i handel ludźmi. Dwaj 19-latkowie, Salman Habibkheil oraz Awal Ahmadzai, dostali po dziewięć lat za gwałt, a także za handel ludźmi i napaść seksualną. Czwarty oskarżony, 17-latek, którego danych nie można publikować, został skazany na trzy lata za gwałt.

Prosił o nagie zdjęcia. Wsiadła do taksówki

Według relacji "Daily Mail" dziewczyna poznała Safiego podczas przedświątecznych zakupów w centrum Bristolu. Mężczyzna miał później prowadzić z nią intensywną rozmowę przez Snapchata i prosić o nagie zdjęcia. Cztery dni później, gdy matki 17-latki nie było w domu, Safi wraz z Habibkheilem zorganizowali jej taksówkę z Somerset do Bristolu.

Nastolatka trafiła do domu Safiego. Sąd ustalił, że podawano jej alkohol i papierosy, a następnie przez kilka godzin była wykorzystywana seksualnie przez wszystkich czterech sprawców.

Chciałam tylko wrócić do domu. Nie czułam się bezpiecznie. Nie podobało mi się to. Chciałam być w domu – mówiła później policji.

Sędzia Michael Cullum podkreślił, że dziewczyna została wykorzystana pięć razy, a doświadczona przez nią trauma będzie miała długotrwałe konsekwencje.

W oświadczeniu odczytanym przed sądem pokrzywdzona przyznała, że po napaści stała się "inną osobą", przestała samotnie wychodzić z domu, a nasilony lęk zmusił ją do odłożenia marzenia o studiach i pracy w przedszkolu. Jej matka przekazała z kolei, że córka straciła zaufanie do obcych ludzi.

Wybrane dla Ciebie