Brak słów, co wrzucała do sieci. Aż zwolnili nauczycielkę z USA

Sarah Juree straciła pracę nauczycielki po tym, gdy szkoła dowiedziała się, że po sieci krążą erotyczne treści z jej udziałem. Choć 45-latka mocno przeżyła konsekwencje swoich czynów, dziś wraca na kontrowersyjną ścieżkę.

Sarah Juree.Sarah Juree.
Źródło zdjęć: © Instagram
Mateusz Domański

Mieszkanka stanu Indiana w USA zyskała rozgłos po zwolnieniu z pracy. Jak opisuje "Daily Star", kierownictwo szkoły uznało, że jej dodatkowa działalność w postaci publikacji erotycznych treści mogła zaszkodzić reputacji placówki.

Juree otwarcie mówiła, że medialna burza po utracie etatu odbiła się na jej zdrowiu psychicznym.

Tłumaczyła ponadto, że założyła konto, ponieważ jako samotna matka szukała dodatkowego źródła dochodu. W rozmowie z VICE przekonywała, że chciała przestać żyć "od wypłaty do wypłaty", a ewentualne dodatkowe zarobki przeznaczyć m.in. na spłatę zadłużenia na kartach kredytowych. Mimo to pożałowała swojej decyzji.

"Jestem starsza i mądrzejsza"

Dziś zapewnia jednak, że znalazła się w zupełnie innym miejscu i po napisaniu książki o własnych doświadczeniach jest gotowa wrócić do internetowej aktywności.

Mam 45 lat, jestem starsza i mądrzejsza - powiedziała Juree w rozmowie z "Daily Star".

45-latka zapowiada, że chce proponować teraz również rozmowy o relacjach, randkowaniu i życiowych doświadczeniach.

Wybrane dla Ciebie