Koszmar na obozie. Skrzywdził dziewczynki. Opiekun skazany

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy skazał na cztery lata więzienia organizatora i opiekuna obozu sportowego. Mężczyzna odpowiadał za nadużycia seksualne wobec dwóch dziewczynek, do których miało dojść w 2024 r. w gminie Biszcza na Lubelszczyźnie.

więzienie areszt służba więziennaOpiekun obozu sportowego skazany
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Służba Więzienna
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Pokrzywdzone były dwie małoletnie uczestniczki obozu zorganizowanego przez klub sportowy z Krakowa.
  • Sąd orzekł także pięcioletni zakaz pracy z małoletnimi oraz zakaz kontaktu z pokrzywdzonymi.
  • Wyrok nie jest prawomocny.

Śledztwo w sprawie obozu sportowego

Do zdarzeń miało dojść na przełomie czerwca i lipca 2024 r. podczas obozu sportowego w gminie Biszcza. Jak podaje PAP, uczestniczki obozu zostały przesłuchane w obecności psychologa. Śledczy przesłuchali również świadków i przeprowadzili badania zabezpieczonych śladów biologicznych.

Przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, w których przedstawił swoją linię obrony – poinformował rzecznik Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec.

Decyzje sądu wobec oskarżonego

Mężczyzna usłyszał zarzuty w październiku 2025 r. Wtedy sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. W maju 2026 r. Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia. Śledczy nie ujawniali szczegółów zarzutów, wskazując na dobro pokrzywdzonych.

Wyrok zapadł przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy. Sąd uznał oskarżonego za winnego, ale zmienił opis czynu i przyjął, że przestępstwa popełniono w ramach ciągu przestępstw. Na poczet kary więzienia zaliczono mu okres zatrzymania.

Poza czterema latami pozbawienia wolności sąd orzekł pięcioletni zakaz wykonywania zawodów, zajmowania stanowisk i prowadzenia działalności związanej z wychowaniem, edukacją, leczeniem lub opieką nad małoletnimi. Mężczyzna nie może także przez pięć lat kontaktować się z pokrzywdzonymi. Sąd zasądził zadośćuczynienie i terapię. Wyrok pozostaje nieprawomocny.

Wybrane dla Ciebie