Policjant zastrzelony. Wieści z Belgii o aucie na polskich blachach

41-letni policjant zginął po pościgu za skradzionym autem w Jette pod Brukselą. Według belgijskich mediów podejrzani otworzyli ogień do radiowozu. W tej sprawie pojawia się polski wątek, choć jego znaczenie nie zostało na razie dokładnie wyjaśnione.

Tragedia w Belgii. Nie żyje policjant.Tragedia w Belgii. Nie żyje policjant.
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

Jak podaje holenderski nadawca NOS, policja ścigała samochód, który wcześniej miał zostać odebrany właścicielowi z użyciem siły w miejscowości Tubize. Pościg zakończył się w Jette, na północ od Brukseli.

Według VRT Nieuws oba auta zatrzymały się, a podejrzani wysiedli i zaczęli strzelać w kierunku policyjnego samochodu.

Jeden z funkcjonariuszy został postrzelony. Trafił do szpitala, gdzie zmarł — przekazał flamandzki nadawca.

41-latek nie żyje

NOS informuje, że ofiarą jest 41-letni policjant z brygady antynapadowej brukselskiej policji. Tamtejsza formacja ogłosiła żałobę po jego śmierci.

Dziennik "De Morgen" podał, że z miejsca strzelaniny odholowano dwa samochody. Według gazety jeden z nich miał polskie tablice rejestracyjne.

W jednym z pojazdów znaleziono też trzy sztuki broni. Media nie informują jednak, kto był właścicielem auta ani czy tablice mają związek z tożsamością podejrzanych.

Wybrane dla Ciebie