Polski turysta zatrzymany na Malcie. Chodzi o śmierć Marokańczyka

27-letni Sebastian M. nie przyznał się przed sądem na Malcie do zarzutów związanych ze śmiercią Marokańczyka Abdellatifa O. Do zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem, 27 września, w St Julian’s, po sprzeczce słownej i fizycznej konfrontacji w Spinola Garden (publicznym skwerze i miejskim parku).

dPolski turysta zatrzymany na Malcie. Usłyszał zarzut ws. zabójstwa.
Źródło zdjęć: © X | @MichalKoperBoks
Agnieszka Potoczny-Łagowska

W poniedziałek, 28 września, Sebastian M. stanął przed sądem na Malcie w związku ze śmiercią obywatela Maroka.

Tragedia rozegrała się w niedzielę, 27 września, ok. 6.30. Wówczas świadkowie znaleźli w publicznym parku w St Julian’s ranną osobę. Przybyli na miejsce funkcjonariusze oraz zespół pogotowia stwierdzili, że obywatel Maroka nie żyje. O sprawie pisze serwis "Malta Today".

Jak podaje lokalny portal, zebrane materiały wskazywały na wcześniejszą sprzeczkę, która ostatecznie przerodziła się w fizyczne starcie między mężczyzną przebywającym w parku a zmarłym Abdellatifem O.

Polski turysta zatrzymany na Malcie. Chodzi o śmierć Marokańczyka

Na podstawie zdjęć podejrzanego policjanci rozpoczęli poszukiwania w pobliskiej części miasta. Około godz. 8 w niedzielę funkcjonariusze Rapid Intervention Unit (wydział maltańskiej policji – przyp.) znaleźli przy plaży St George’s Bay mężczyznę, który pasował do rysopisu.

Na miejscu został zidentyfikowany jako polski turysta, Sebastian M.

Sebastian M. nie przyznał się do zarzutów

Jak podaje "Malta Today", podczas poniedziałkowego posiedzenia 27-latek potwierdził, że urodził się w Polsce i pracuje w magazynie w Holandii. Na Malcie przebywa jako turysta. Nie przyznał się do stawianych zarzutów, tj. celowego spowodowania śmierci oraz ciężkich obrażeń ciała.

Obrona, którą kierowała pełnomocniczka z urzędu, nie wystąpiła na tym etapie o zwolnienie z aresztu za kaucją. Na sali była także przedstawicielka marokańskiego stowarzyszenia na Malcie, obecna w imieniu rodziny zmarłego. Marokańczyk – jak informuje "Malta Today", na stałe mieszkał na wyspie.

Sprawa trafi teraz przed sędziego pokoju na Malcie, gdzie rozpocznie się etap gromadzenia dowodów. Prokuratura będzie przedstawiać zeznania świadków, dokumenty oraz inne materiały zebrane w toku śledztwa.

Wybrane dla Ciebie