Działała w PO. Trafiła z mężem przed sąd. Tusk komentuje

30 listopada we Wrocławiu ruszy apelacja Kamili L., skazanej na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstw seksualnych. Prokuratura chce zaostrzenia kary, a sprawa małżeństwa z Kłodzka była przedmiotem publicznej debaty.

PolicjaProces apelacyjny Kamili L. z Kłodzka 30 listopada
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Getty Images
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Sąd Apelacyjny we Wrocławiu rozpozna sprawę Kamili L. 30 listopada.
  • W marcu Sąd Okręgowy w Świdnicy wymierzył kobiecie 6,5 roku więzienia.
  • Prokuratura domaga się surowszej kary dla oskarżonej.

O wyznaczeniu terminu rozprawy poinformowała PAP sędzia Małgorzata Lamparska, rzeczniczka Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Kamila L. została skazana za to, że nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała także za znęcanie się nad zwierzętami.

Sprawa małżeństwa z Kłodzka

W postępowaniu dotyczącym Kamili L. pojawił się również wątek jej 45-letniego męża Przemysława L. Według ustaleń śledczych był on sprawcą przestępstw seksualnych wobec dzieci i zwierząt. Mężczyzna został zatrzymany w styczniu 2023 r., a czyny miały być popełniane w latach 2011–2022.

Prokuratura zarzuciła Przemysławowi L. m.in. gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych oraz znęcanie się nad zwierzętami. W sprawie materiał dowodowy gromadzili także śledczy z Östersund, współpracujący z prokuraturą w Świdnicy.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu 2 października utrzymał wobec mężczyzny karę 25 lat więzienia. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej po 20 latach. Karę ma odbywać w systemie terapeutycznym.

Sprawa komentowana przez polityków

Po wyroku pierwszej instancji w mediach pojawiały się informacje o wcześniejszej przynależności partyjnej Kamili L., która należała do Platformy Obywatelskiej. W marcu sprawie poświęcono posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Bezprawiu, w którego skład wchodzą posłowie PiS.

Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk. Pytany w Sejmie o ewentualne konsekwencje wobec działaczy Koalicji Obywatelskiej, którzy mogli wiedzieć o przestępstwach i nie zareagowali, stwierdził, że polityczne wykorzystywanie zbrodni wobec dzieci jest niedopuszczalne.

Każdy, kto podnosi rękę na dziecko, szczególnie w tak odrażających zamiarach jak wykorzystanie seksualne, będzie bezwzględnie ścigany – powiedział.

Na początku kwietnia Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, przekazał w Studiu PAP, że analizuje dokumenty dotyczące sprawy. Zapowiadał sprawdzenie roli Kamili L. oraz powodów, dla których wymierzono jej karę niższą od tej, o którą wnioskowała prokuratura.

Wybrane dla Ciebie