Tomasz Samel nie przeżył. Pobili i podpalili Polaka. To był gang

Dwaj mężczyźni usłyszeli wyroki dożywotniego więzienia za porwanie i zabójstwo 45-letniego Tomasza Samela. Ofiarę wywieziono z domu w Birmingham, a po brutalnym pobiciu porzucono i podpalono. Skazano łącznie pięć osób - podaje BBC.

Śmierć Polaka w UK. Pięć osób usłyszało wyroki.Śmierć Polaka w UK. Pięć osób usłyszało wyroki.
Źródło zdjęć: © Getty Images, Police | Dr Andy Medina
Mateusz Domański

Neil Jones, 48-letni Brytyjczyk, oraz Tobiasz Kozłowski, 38-letni obywatel Polski, zostali skazani przez sąd w Birmingham – czytamy w oficjalnym komunikacie prasowym "Crown Prosecution Service". Pierwszy z nich będzie mógł ubiegać się o zwolnienie najwcześniej po 34 latach, drugi – po 33 latach.

Według oskarżenia w marcu 2019 r. mężczyźni tworzący gang zorganizowali porwanie Samela, ponieważ uznali, że odpowiada za utratę wielomilionowej partii nielegalnych papierosów należącej do zorganizowanej grupy przestępczej. Towar został wcześniej przejęty przez brytyjski urząd skarbowy HMRC.

Wykonawcy porwania podali się za funkcjonariuszy Interpolu działających na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Wyprowadzili 45-latka z jego domu w Handsworth w Birmingham, po czym zawieźli go do Merseyside. Tam został brutalnie pobity i podpalony.

Samel zdołał dotrzeć do pobliskiej posesji i wezwać pomoc. Trafił w ręce medyków, lecz po dwóch miesiącach zmarł z powodu odniesionych obrażeń. Prokurator Kate Seal określiła atak jako "długotrwały i bezwzględny".

Usłyszeli wyroki

Na ławie oskarżonych zasiedli też Kevin Wooden i Kye Arthur, którzy bezpośrednio uczestniczyli w uprowadzeniu. Za nieumyślne spowodowanie śmierci dostali odpowiednio 23 i 22 lata więzienia. Sandra Kozłowska, żona Tobiasza, została skazana na trzy lata w zawieszeniu na trzy lata za pomoc mężowi w unikaniu policji.

Śledczy korzystali m.in. z nagrań monitoringu, danych z systemu rozpoznawania tablic rejestracyjnych, billingu oraz dowodów kryminalistycznych. Wspólne śledztwo prowadzili brytyjscy i polscy śledczy przy wsparciu Eurojustu. Jeden ze skazanych został zatrzymany w Dominikanie pod fałszywym nazwiskiem, a Jonesa sprowadzono na proces z greckiego więzienia, gdzie odbywał karę za przemyt narkotyków.

Wybrane dla Ciebie