Najważniejsze informacje
- Dziewięciu mężczyzn skazano w 2019 r. za 22 przestępstwa wobec Fiony Goddard.
- Skazani mają opuścić więzienie po odbyciu połowy kar, najpóźniej latem 2027 r.
- Kobieta i jej dzieci po raz kolejny musieli zmienić miejsce zamieszkania z powodu gróźb.
Giona Goddard ma dziś 33 lata. Kiedy zaczęła być wykorzystywana seksualnie, miała zaledwie 14 lat i przebywała w domu dziecka w Bradford w północnej Anglii. Według jej relacji została wciągnięta w grupę, która wykorzystywała jej trudną sytuację, podawała jej alkohol i narkotyki, a następnie zmuszała do kontaktów seksualnych.
W 2019 r. dziewięciu mężczyzn zostało skazanych za 22 przestępstwa wobec dwóch dziewcząt. Łącznie usłyszeli wyroki sięgające 132 lat więzienia.
Do przemocy dochodziło po tym, jak Fiona i druga dziewczyna trafiły do placówki opiekuńczej. Mężczyźni wykorzystywali ich podatność i trudną sytuację życiową. Według ustaleń z procesu dziewczęta były częstowane alkoholem i narkotykami, a później dochodziło do przemocy seksualnej.
Chciał wyłudzić od seniorki 50 tys. zł. Wpadł na gorącym uczynku
Sprawa została ujawniona szerzej kilka lat później. Fiona zdecydowała się opowiedzieć o swoim doświadczeniu po tym, jak w 2014 r. zobaczyła materiały dotyczące wykorzystywania seksualnego dzieci w Rotherham. To właśnie wtedy zrozumiała, że podobne rzeczy mogły dziać się również w jej przypadku. Informacje trafiły następnie do policji.
W lutym 2019 r. przed Bradford Crown Court zakończył się proces dziewięciu mężczyzn. Zostali oni uznani za winnych 22 przestępstw, w tym gwałtów i czynów związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci. Jeden z dziesięciu oskarżonych został uniewinniony od zarzutu gwałtu.
Wśród skazanych znaleźli się m.in. Basharat Khaliq, Saeed Akhtar, Naveed Akhtar, Parvaze Ahmed, Izar Hussain, Kieran Harris i Mohammed Usman. Najwyższe wyroki wyniosły 20 lat więzienia. Naveed Akhtar, Parvaze Ahmed, Kieran Harris i Mohammed Usman otrzymali pierwotnie kary po 17 lat.
W przypadku Mohammeda Usmana kara została później zmniejszona w postępowaniu odwoławczym do 15 lat. Mężczyzna został zwolniony 24 sierpnia 2026 r., po odbyciu połowy tego wyroku.
Informację o planowanym zwolnieniu Fiona otrzymała od swojego Victim Liaison Officer, czyli osoby odpowiedzialnej za kontakt z ofiarą w systemie wymiaru sprawiedliwości. To właśnie kwestia wcześniejszych zwolnień stała się dla kobiety kolejnym źródłem strachu.
W najnowszej rozmowie z "Examiner Live" Fiona opowiedziała, że pod koniec 2025 r. dowiedziała się, iż część jej sprawców może zostać wypuszczona na wolność po odbyciu połowy kary. Jak podkreśla, informacja ta była dla niej szokiem.
Czuję, jakby odebrano mi sprawiedliwość – powiedziała kobieta, cytowana przez "Examiner Live".
Fiona zwraca uwagę na różnicę między karą ogłoszoną przez sąd a faktycznym czasem spędzonym przez skazanego w więzieniu. Jak relacjonuje, jeden z mężczyzn otrzymał wyrok 17 lat, ale według przekazanych jej informacji miał spędzić za kratami około 7,5 roku.
Według relacji 33-latki po informacjach dotyczących zwolnień sprawców zaczęła otrzymywać wiadomości od anonimowych osób. Jak twierdzi, były to m.in. wiadomości sugerujące, że ktoś wie, gdzie przebywa.
Kobieta podała przykład dostawy jedzenia. Po jej otrzymaniu miała dostać wiadomość od anonimowego konta z pytaniem, jak smakował posiłek. W innych wiadomościach miała być oskarżana o zmyślenie historii dotyczącej wykorzystywania.
Sprawa trafiła na policję, która potwierdziła, że prowadzi dochodzenie dotyczące zgłoszonego nękania w internecie. W związku ze sprawą zatrzymano 33-letnią kobietę, która została następnie zwolniona za kaucją do czasu dalszych czynności.
Została zgwałcona przez gang. Miała 14 lat. Teraz oprawcy wychodzą z więzienia
W lipcu 2026 r. Fiona wraz z dziećmi opuściła swój dom. W związku z obawami o bezpieczeństwo zainstalowano tam alarmy napadowe.
Zaproponowano mi inne mieszkanie, ale znajduje się ono zaledwie 10 minut drogi od poprzedniego, więc nie rozwiązałoby to problemu – tłumaczyła.
Rodzina próbowała później wrócić do normalnego życia, jednak według relacji kobiety sytuacja ponownie się pogorszyła. Kobieta twierdzi, że w ciągu ostatnich 12 lat przeprowadzała się już siedem razy.
Nie możemy wrócić do Bradford. Oni znowu mnie znajdą – powiedziała Fiona, cytowana przez "Examiner Live".