Chwalili się "ósemką" z udziałem studentki. Piekło 20-latki w USA

Studentka Cornell University twierdzi, że po gwałcie zbiorowym w domu bractwa jej sprawa natychmiast stała się tematem na kampusie. Jak opisuje "New York Times", miała usłyszeć, że członkowie organizacji żartują na temat "ósemki" z jej udziałem.

Wstrząsające doniesienia z USA.Wstrząsające doniesienia z USA.
Źródło zdjęć: © Getty Images | MattGush
Mateusz Domański

Do zdarzenia miało dojść w październiku 2024 r. w domu bractwa Chi Phi. Kobieta, występująca w dokumentach jako Jane Doe, twierdzi, że została nakłoniona do zażycia narkotyków i wypicia nadmiernej ilości alkoholu, a następnie wykorzystana seksualnie przez kilku członków bractwa. Miała wtedy 20 lat.

W złożonym później oświadczeniu dla policji kampusowej studentka przekazała, że już następnego dnia informacje o tym, co się wydarzyło, rozeszły się po uczelni. Według "New York Times" mężczyźni związani z bractwem mieli przechwalać się "ósemką" z jej udziałem (młodą kobietę miało zgwałcić aż ośmiu mężczyzn).

W wiadomości wysłanej kilka dni po zdarzeniu do jednego z członków Chi Phi napisała: "Stary, wszyscy wiedzą". Dodała, że sytuacja "rujnuje jej życie", a jej reputacja została zniszczona. Mężczyzna miał odpowiedzieć, że na uczelni plotki szybko się rozchodzą i że nie ma się czego wstydzić.

"90 proc. zdarzeń"

Kobieta twierdziła później, że znaczna część tego, co wydarzyło się podczas imprezy, nie była dobrowolna.

Powiedzmy sobie jasno: 90 proc. zdarzeń tamtej nocy nie odbyło się za obopólną zgodą. Dano mi więcej ketaminy, niż jestem w stanie przyjąć, i wiem, że mówiłam ci, że czułam się niekomfortowo, a w pokoju nie było nikogo, kogo znałam - pisała ofiara do jednego z członków bractwa.

W listopadzie zgłosiła się do szpitala, a następnie złożyła zawiadomienie na policji kampusowej. W tamtym czasie nie postawiono nikomu zarzutów. Z dotychczasowych informacji wynika, że początkowo kobieta zgodziła się na "trójkąt" (seks w trójkę), ale gdy zaczęli dołączać kolejni mężczyźni, chciała zakończyć aktywność seksualną.

W ubiegłym miesiącu studentka wniosła pozew przeciwko siedmiu członkom bractwa, Cornell University, Chi Phi oraz innym podmiotom. Prokurator okręgowy hrabstwa Tompkins postanowił ponownie wszcząć postępowanie.

Wybrane dla Ciebie