Darlington Nuwertey pracował jako nauczyciel w Oasis Academy Silvertown we wschodnim Londynie. Jak opisuje "The Mirror", według oskarżenia zainteresował się uczennicą, gdy ta była w 10. klasie i zbliżała się do 16. urodzin. Prokurator Richard Burrington powiedział przed sądem, że nauczyciel miał mówić dziewczynie, że jest "dojrzała jak na swój wiek". Miał też kierować do niej wypowiedzi o charakterze seksualnym.
Kiedy dziewczyna miała problemy z nauką przedmiotów ścisłych, Nuwertey zaproponował jej dodatkową pomoc. Podczas jednego ze spotkań mieli zostać sami w sali. Według prokuratury nauczyciel zamknął drzwi, przycisnął dziewczynę do ściany i zaczął ją całować. Miał również dotykać jej piersi przez szkolny mundurek.
Sytuację niemal miał zauważyć pracownik szkoły. Technik wszedł do sali, a Nuwertey miał szybko przejść na przód klasy i zachowywać się tak, jakby nic się nie stało. Technik zgłosił jednak swoje podejrzenia przełożonym. Szkoła wszczęła wewnętrzne postępowanie.
Według prokuratury nauczyciel miał później kontaktować się z uczennicą przez jedną z aplikacji. Miał prosić ją o nagie zdjęcia i wysyłać jej własne materiały. Miał także umawiać się z nią po lekcjach w szkolnym magazynie. Tam, jak twierdzi oskarżenie, miał ją wielokrotnie gwałcić.
Po odejściu z Oasis Academy Nuwertey rozpoczął pracę w innej szkole. Kilka miesięcy później miał ponownie skontaktować się z dziewczyną. Zaprosił ją do swojego domu. Według prokuratury powiedział wtedy, że chce, aby urodziła mu dziecko. Następnie miał ją zgwałcić.
Do kolejnych spotkań miało dochodzić w domu mężczyzny i w jego samochodzie. Za każdym razem Nuwertey miał nalegać na kontakt z dziewczyną. Według prokuratury podczas jednego ze spotkań ponownie powiedział, że chce, aby urodziła mu dziecko.
Sprawa wyszła na jaw, gdy ojciec dziewczyny zauważył, że córka ma pieniądze, których wcześniej nie miała. Po sprawdzeniu konta odkrył wpłaty. Prokuratura twierdzi, że pochodziły one od Nuwerteya. Dziewczyna miała wtedy powiedzieć ojcu, co się wydarzyło.
Oskarżony zaprzecza wszystkim zarzutom. Twierdzi, że jego relacja z dziewczyną miała charakter zawodowy i nie dochodziło między nimi do kontaktów seksualnych. Proces przed sądem koronnym w Snaresbrook jest w toku.