Gwałt w aucie na ulicy. Drzwi były otwarte. Koszmar we Francji

Czterech nieletnich zostało oskarżonych we Francji o gwałt na nastolatce. Do pierwszej części zdarzenia miało dojść w samochodzie zaparkowanym na ulicy. Drzwi pojazdu były otwarte, a część sytuacji zarejestrowały kamery monitoringu. Śledczy badają także to, co wydarzyło się później w mieszkaniu.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Adnan Farzat/NurPhoto
Rafał Strzelec

Jak donosi "Le Parisien" do zdarzenia miało dojść w połowie września w Saint-Dié-des-Vosges we Francji. Według śledczych czterech nastolatków miało wykorzystać seksualnie nieletnią dziewczynę. Z ustaleń wynika, że była ona pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Część zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu. Nagranie ma pokazywać jednego z podejrzanych i dziewczynę w samochodzie. Auto stało na ulicy, przed sklepem z pizzą. Jego drzwi były szeroko otwarte.

Sędzia ds. wolności i zatrzymań Cyrille Kolodziej ocenił, że pierwsza część zdarzenia jest stosunkowo dobrze udokumentowana. Jak wynika z jego słów, dziewczyna miała znajdować się pod wpływem alkoholu oraz narkotyków. - Wszyscy mówią, że wyglądała na zmęczoną. (…) Obraz sytuacji w pierwszej części zdarzenia jest dość jasny - stwierdził Kołodziej.

Później nastolatka miała zostać zabrana do mieszkania. To właśnie ten fragment sprawy jest obecnie przedmiotem dalszego śledztwa. Śledczy próbują ustalić dokładny przebieg wydarzeń.

Jeden z podejrzanych zaprzeczył zarzutom. Twierdził, że spędził z dziewczyną jedynie początek wieczoru. Zapewniał również, że nie był przy kiosku z pizzą i nie podał jej żadnych narkotyków. Miał też twierdzić, że dziewczyna wcześniej mówiła mu, że jest pełnoletnia.

Czterech nastolatków zatrzymano pod koniec września. W piątek 2 października zostali objęci postępowaniem dotyczącym gwałtu w szczególnie obciążających okolicznościach.

Prokuratura chciała, aby trafili do aresztu. Sąd zdecydował jednak o zastosowaniu wobec nich kontroli sądowej. Podejrzani mają między innymi zakaz przebywania w miejscowości, w której mieszka pokrzywdzona. Nie mogą także opuszczać Francji.

Śledztwo nadal trwa. Według lokalnych mediów dziewczyna znajduje się w bardzo trudnej sytuacji społecznej. Śledczy mają teraz wyjaśnić przede wszystkim, co wydarzyło się po opuszczeniu samochodu.

Wybrane dla Ciebie