Horror w Hiszpanii. Nie wychodziły z domu od pandemii. W środku zwłoki

Makabryczne odkrycie w domu pod Barceloną. Żona i córka miały przez około dwa lata mieszkać ze zwłokami 75-letniego mężczyzny. Ciało znaleźli funkcjonariusze Mossos d’Esquadra. Śledczy sprawdzają teraz, jak doszło do śmierci i dlaczego tak długo nikt nie zgłosił zaginięcia.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Facebook | Mossos d'Esquadra. Generalitat de Catalunya
Rafał Strzelec

Do odkrycia doszło w środę 23 września w miejscowości Cabrera d’Anoia w prowincji Barcelona. Funkcjonariusze z Mossos d’Esquadra, katalońskiej, regionalnej policji, znaleźli w jednym z pomieszczeń domu częściowo przykryte kocem szczątki mężczyzny. Według wstępnych ustaleń mógł on nie żyć od około dwóch lat.

Zmarły miał mieć około 75 lat. Był lekarzem i prowadził własny gabinet w Barcelonie. Jak podają hiszpańskie media, w domu mieszkały jego żona i córka. Kobiety miały od czasu pandemii praktycznie nie opuszczać budynku.

Niepokój pojawił się wcześniej wśród sąsiadów i przedstawicieli władz lokalnych. Zwrócili uwagę, że samochód mężczyzny od długiego czasu pozostawał nieruchomy. Wokół domu zaczęły również gromadzić się śmieci. Kolejnym sygnałem był brak zużycia wody w budynku.

To właśnie te okoliczności doprowadziły do zainteresowania się domem. Po wejściu do środka funkcjonariusze znaleźli szczątki mężczyzny.

Na razie nie wiadomo dokładnie, kiedy zmarł i w jakich okolicznościach. Jedna z hipotez zakłada, że śmierć mogła nastąpić pod koniec pandemii COVID-19. Kobiety miały później przez około dwa lata pozostawać w domu razem z ciałem.

Policja nie wyklucza żadnego scenariusza. Śledczy próbują ustalić, czy mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych, czy jego śmierć mogła mieć związek z przestępstwem. Ostateczne ustalenia mają przynieść dalsze czynności prowadzone przez Mossos d’Esquadra.

Wybrane dla Ciebie