Kosowski winny. Czeka na skazanie w USA. Może dostać karę śmierci

Dobiega końca proces Tomasza Kosowskiego. Polski chirurg został uznany za winnego zabójstwa prawnika Stevena Cozziego, do którego doszło w 2023 r. Teraz 47-latek czeka na skazanie. Grozi mu nawet kara śmierci.

Tomasz Kosowski uśmiecha się podczas procesuTomasz Kosowski uśmiecha się podczas procesu. Budzi tym samym gniew bliskich zamordowanego prawnika
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Proces Tomasza Kosowskiego przed amerykańskim sądem na Florydzie przebiega błyskawicznie. 47-letni chirurg polskiego pochodzenia pierwszy raz stanął przed sądem 14 września. Odpowiada on za zabójstwo prawnika Stevena Cozziego. Mężczyzna zaginął w marcu 2023 r., po wyjściu do toalety w swojej kancelarii w Largo.

Przewód sądowy toczy się błyskawicznie. Oskarżony (dla którego prokuratura w USA domaga się kary śmierci za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem) zrzekł się prawa do obrońcy. Nie chciał też, aby w procesie brała udział ława przysięgłych.

Po niespełna 10 dniach i przesłuchaniu świadków sędzia Joseph Bulone zobowiązał strony do wygłoszenia mów końcowych. Telewizja "Court TV" podaje, że Kosowski jest przekonany o swojej niewinności, a w jego opinii "prokuratorzy nie udowodnili, że zabił Cozziego".

Nie ma całkowitej pewności, co stało się ze Stevenem Cozzim w tej łazience. [...] Nie ma mechanizmu śmierci - powiedział przed sądem polski chirurg.

Sąd nie dał wiary słowom 47-latka. Joseph Bulone uznał, że mężczyzna odpowiada za zabójstwo prawnika. Podkreślił, że miał motyw zbrodni (Cozzi reprezentował Kosowskiego przed sądem przy przegranej sprawie dotyczącej jego działalności jako chirurga plastycznego), a wszystkie ślady (nagrania z monitoringu, krew, odciski palców) świadczą o tym, że zabił 41-letniego Stevena Cozziego.

Teraz Tomasz Kosowski czeka na skazanie. Grozi mu kara śmierci.

Wybrane dla Ciebie