Niemcy szukają Afgańczyka. Muhamad uciekł ze szpitala psychiatrycznego

W placówce Altscherbitz w Saksonii doszło do ucieczki 22-letniego Afgańczyka, który przebywał tam po kilku aktach przemocy. Policja przeszukała okolice kliniki w Schkeuditz i apeluje o natychmiastowe zgłaszanie każdej obserwacji mężczyzny. Informacje podał dziennik "Bild".

Afgańczyk uciekł ze szpitala psychiatrycznego.Afgańczyk uciekł ze szpitala psychiatrycznego.
Źródło zdjęć: © Getty Images, Policja Lipsk
Mateusz Kaluga

22-latek oddalił się w piątek 25 września 2026 r. około godz. 16 podczas spaceru po terenie szpitala. Następnie opuścił ośrodek Altscherbitz w powiecie Nordsachsen. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania na dużą skalę w rejonie placówki oraz na terenie Schkeuditz. Policja z Lipska wydała komunikat w sprawie prowadzonych poszukiwań.

Według policji mężczyzna swoim zachowaniem może stwarzać zagrożenie. Rzecznik Paul Engelmann zaapelował, aby osoby, które go zauważą, nie podejmowały samodzielnych działań i natychmiast dzwoniły pod numer alarmowy. Za Afgańczykiem wydano nakaz aresztowania.

Muhamad M. ma około 178 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę i wygląda na 20–25 lat. W chwili ucieczki miał na sobie jasnoniebieską kurtkę wiatrówkę, niebieskie dżinsy oraz sportowe buty. Ma ciemną brodę. W porównaniu ze zdjęciem opublikowanym przez służby jego fryzura mogła się zmienić; obecnie opisywana jest jako krótka. Mówi łamaną niemiecką odmianą języka; jego językiem ojczystym jest perski.

Mężczyzna został umieszczony w placówce po postępowaniu zabezpieczającym przed sądem krajowym w Lipsku. Decyzję o jego stałym pobycie w ośrodku podjęto w lipcu 2026 r. Wcześniej biegli mieli stwierdzić u niego schizofrenię – opisuje "Bild".

Sprawa dotyczy między innymi zdarzenia z sierpnia 2025 r. Na Eisenbahnstraße w Lipsku Afgańczyk miał ukraść telefon mężczyźnie. Kiedy pokrzywdzony próbował odzyskać urządzenie, podejrzany zaatakował go nożem i zranił w klatkę piersiową. Poszkodowany przeżył dzięki pilnej operacji.

Później 22-latek miał grozić właścicielowi baru. Podczas procesu wypowiedział słowa "Allahu Akbar" oraz groźbę pod adresem mężczyzny.

Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób pacjent zdołał oddalić się opiekunom i opuścić teren ośrodka.

Wybrane dla Ciebie