Śmierć we Lwowie. Rzecznik praw obywatelskich Ukrainy reaguje

Ukraińskie Państwowe Biuro Śledcze bada sprawę śmierci zmobilizowanego mężczyzny we Lwowie. Podejrzany żołnierz miał bić go, gdy ten leżał ze skrępowanymi rękami. Wcześniej został skazany w sprawie korupcyjnej.

.Śmierć we Lwowie. Rzecznik praw obywatelskich Ukrainy reaguje
Źródło zdjęć: © Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Mężczyzna miał zostać pobity w siedzibie TCK we Lwowie, gdy miał związane ręce.
  • Lekarze stwierdzili u niego liczne złamania żeber oraz ciężkie obrażenia płuc.
  • Ukraiński rzecznik praw człowieka Dmitrij Lubiniec skierował zapytania do organów śledczych.

Według ustaleń śledczych do pobicia doszło we wrześniu 2026 r. Żołnierz jednego z pododdziałów lwowskiego TCK miał wspólnie z innymi pracownikami tej instytucji zaatakować zmobilizowanego mężczyznę.

Jak informuje ukraiński portal OBOZ.UA, ofiara leżała na podłodze ze skrępowanymi za plecami rękami. Nie mogła skutecznie się bronić. Mężczyzna miał być uderzany pięściami i kopany po tułowiu oraz klatce piersiowej. Według śledczych sam podejrzany zadał mu co najmniej dwa kopnięcia.


WIDEO
Najman w klatce z Nawrockim? Tak podsumował prezydenta

Po pobiciu mężczyznę siłą przeniesiono do pomieszczenia technicznego na terenie lwowskiego TCK. Nie trafił od razu pod opiekę ratowników. Jak przekazał rzecznik praw człowieka, pobity mężczyzna miał spędzić w tym pomieszczeniu niemal 20 godzin, nadal ze związanymi rękami. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

Sprawą zajęło się wcześniej Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy. Interwencję podjął również rzecznik praw człowieka Dmitrij Lubiniec. Zwrócił się do lwowskiego biura śledczego oraz prokuratury wojskowej w zachodniej części kraju, domagając się wyjaśnienia okoliczności śmierci mężczyzny i ustalenia, kto mógł brać udział w jego pobiciu.

Mężczyznę bito pięściami i kopano po tułowiu oraz klatce piersiowej, gdy leżał na podłodze ze związanymi za plecami rękami. Był bezbronny. Trudno pojąć, jak można zaatakować człowieka, który nie jest w stanie się bronić. Został pobity w dniu swoich urodzin – powiedział Lubiniec.

Rzecznik przekazał również, że jeszcze przed pobiciem komisja wojskowo-lekarska miała stwierdzić u mężczyzny złamane żebro. Mimo tego uznała go za zdolnego do służby wojskowej. Według rzecznika także tę decyzję należy dokładnie wyjaśnić.

To wyjątkowo poważny przypadek, który wymaga pełnego i bezstronnego śledztwa. Należy ustalić wszystkie okoliczności śmierci, a także wszystkie osoby, które mogły mieć związek z pobiciem – dodał ukraiński rzecznik praw człowieka.

Wcześniejsza sprawa karna pracownika TCK

Lubiniec zaznaczył, że podejrzany był już wcześniej skazany. W sierpniu 2026 r. sąd uznał go za winnego przyjęcia łapówki w porozumieniu z innymi osobami. Nie trafił jednak do więzienia i nadal pracował na swoim stanowisku. Rzecznik zaapelował o dokładne wyjaśnienie sprawy.

Ukraiński portal OBOZ.UA wspomniał również o sprawie z Odessy. Tamtejszy sąd skazał dziewięciu pracowników rejonowego TCK, czyli ukraińskiej instytucji zajmującej się m.in. mobilizacją. Zarzucono im bezprawne przetrzymywanie ludzi i stosowanie przemocy podczas działań mobilizacyjnych. Najwięcej skarg na nieprawidłowości związane z mobilizacją napływało z obwodów dniepropietrowskiego, odeskiego, lwowskiego i zakarpackiego.

Wybrane dla Ciebie