Wrócił z wojny. Rosjanin zamordował przyjaciółkę z dzieciństwa

Jak podaje rosyjski serwis Astra, 28-letni Władimir Graczow, uczestnik wojny w Ukrainie, został zatrzymany po śmierci 29-letniej Kseni Czułajkiny. Mężczyzna miał ją najpierw dotkliwie pobić, a następnie udusić.

Ksenia (na zdj.) została zamordowana przez żołnierzaKsenia (na zdj.) została zamordowana przez żołnierza
Źródło zdjęć: © Getty Images, X | Semyon Kochkin
Rafał Strzelec

Do tragedii doszło w Nowoczeboksarsku w Czuwaszji. Graczow przebywał tam na urlopie po kilku tygodniach służby. W piątek (25 września) Władimir Graczow zaprosił Ksenię, swoją przyjaciółkę z czasów dzieciństwa, na spotkanie. Miał poprosić ją o pomoc w znalezieniu zgubionych dokumentów. Kobieta zaginęła po południu. Ostatnią wiadomość wysłała o 15:47.

Rodzina zaczęła jej szukać. Następnego dnia znalazła ciało 29-latki w opuszczonym budynku. Jak wynika z dokumentów, kobieta zmarła w wyniku uduszenia. Stwierdzono także obrzęk mózgu. Brat Kseni powiedział Astrze, że jej twarz była poważnie zmasakrowana.

– Bił ją po twarzy, a potem udusił – powiedział. Dodał, że rozmawiał z patologiem i widział ciało siostry.

Graczow miał zostać zatrzymany 29 września. Wcześniej rodzina nie wiedziała, gdzie przebywa. Bliscy Kseni twierdzą, że sami znaleźli ciało, a działania policji były niewystarczające.

Według Astry przed wojną i podczas wcześniejszych urlopów Graczow miał utrzymywać dobre relacje z rodziną Kseni. Brat kobiety twierdzi, że 28-latek przywoził prezenty dla jej syna i kwiaty dla niej. Mężczyzna miał mówić, że służy w jednostce zajmującej się bezzałogowymi statkami powietrznymi.

Inny krewny Kseni powiedział Astrze, że po zabójstwie rozmawiał z Graczowem przez telefon. Mężczyzna miał twierdzić, że rozmawiał z Ksenią przez około 15 minut, a następnie kobieta odeszła. Później miał przestać odbierać telefony. Według relacji rodziny jego siostra przeprosiła bliskich ofiary. Miała też przekazać, że Graczow twierdził, iż niczego nie pamięta, ponieważ wcześniej coś palił. Ksenia Czułajkina osierociła małoletnie dziecko. Jej rodzina twierdzi, że w sprawie wciąż brakuje wielu odpowiedzi.

To kolejny przykład zbrodni, jakiej dopuszcza się były uczestnik wojny w Ukrainie. Część zdemoralizowanych żołnierzy wraca do swoich miast. Kiedy nie odnajdują się w powojennej rzeczywistości, sfrustrowani dopuszczają się przestępstw, w tym tych najbardziej okrutnych. Warto też pamiętać, że Rosja wysłała na front także więźniów skazanych m.in. za zabójstwa czy gwałty, obiecując im amnestię za służbę wojskową.

Wybrane dla Ciebie