Zabił niemowlę. Potem zginął na wojnie. Tak upamiętnili Rosjanina

Jakow Majboroda został skazany na 15 lat kolonii karnej za zabójstwo i poćwiartowanie swojej ośmiomiesięcznej córki. W 2025 r. zdecydował się podpisać kontrakt wojskowy i wyjechać na wojnę w Ukrainie. Zginął 3 kwietnia podczas szturmu. Jego nazwisko pojawiło się na pomniku "bohaterów" w obwodzie rostowskim w Rosji.

Jakow MajborodaJakow Majboroda
Źródło zdjęć: © X | SAW
Rafał Strzelec

Informację podaje "Nowaja Gazieta. Europa". Jak czytamy, Jakow Majboroda został skazany na 15 lat kolonii karnej za zabójstwo i poćwiartowanie swojej ośmiomiesięcznej córki. W 2025 r. podpisał kontrakt z rosyjskim MON i wyjechał na front w Ukrainie.

Według informacji rosyjskich mediów mężczyzna zginął 3 kwietnia. Informacja pochodzi od rodziny mężczyzny. Tymczasem, jak podaje "Nowaja Gazieta', dziennikarze odnaleźli nazwisko Majborody na pomniku w miejscowości Czerkowo. Monument odsłonięto pod koniec września. Upamiętnia uczestników II wojny światowej oraz wojny w Ukrainie.

"NGE" przypomina, że sprawa Jakowa Majborody i jego żony Anastazji zakończyła się wyrokiem w 2024 r. Małżonkowie zostali skazani za zabójstwo swojej ośmiomiesięcznej córki. Po śmierci dziecka poćwiartowali jego ciało, a szczątki zmielili w maszynce do mięsa. Następnie ukryli je w zamrażarce.

Później Anastazja wezwała policję. Twierdziła, że dziewczynkę porwali włamywacze. Funkcjonariusze przeszukali mieszkanie i znaleźli szczątki dziecka. Zostały one przekazane do badań.

"Jakow podczas rozprawy zaprzeczał, że miał związek z przestępstwem, i twierdził, że w chwili zabójstwa nie było go w domu. Wcześniej składał jednak inne zeznania: utrzymywał, że przypadkowo kopnął córkę, a następnie uczestniczył w poćwiartowaniu jej ciała. Ostatecznie Anastazję skazano na 13 lat kolonii karnej, a jej męża na 15 lat" – podaje rosyjska gazeta.

Wybrane dla Ciebie