Pike obudziła się we wtorek. Gdy lekarze zapytali ją jak się nazywa, jako pierwsze słowo po odzyskaniu świadomości wypowiedziała swoje imię. Dr Joel Zivot, anestezjolog i lekarz intensywnej terapii współpracujący z jej prawnikami, przekazał BBC, że kobieta była w stanie podać swoje imię, ale błędnie określiła datę. Wydawało jej się, że nadal jest wrzesień.
Christa Pike odzyskała przytomność. Nie pamięta egzekucji
Nie pamięta tego, co wydarzyło się w komorze śmierci. Jej prawnicy poinformowali, że "wbrew wszelkim przeciwnościom" jest już przytomna i mówi, ale wciąż wymaga intensywnej opieki medycznej.
– Jej rokowania pozostają niejasne, ale co najmniej spodziewamy się długiej rekonwalescencji – przekazali obrońcy Randy Spivey i Kelly Gleason.
Lekarze nadal nie są w stanie określić, jakie będą długoterminowe skutki nieudanej egzekucji. Zivot, który przed egzekucją został zatrudniony jako ekspert medyczny przez prawników Pike, podkreśla, że odzyskanie przytomności nie oznacza końca zagrożenia.
Co poszło nie tak podczas egzekucji?
Pike otrzymała dwie dawki pentobarbitalu w zakładzie karnym Riverbend Maximum Security Institution w Nashville. Według świadków po podaniu substancji nadal żyła. Za zamkniętą kurtyną słychać było nawet jej głośne chrapanie.
Lekarz współpracujący z obrońcami podejrzewa, że jednym z problemów mogło być nieprawidłowe założenie wkłuć dożylnych. Pike ma mieć niewielkie żyły, co mogło utrudnić prawidłowe podanie leku do krwiobiegu.
Prawnicy kobiety twierdzili, że podczas egzekucji jej ręce zmieniły kolor na fioletowy, a sama skazana skarżyła się na pieczenie. Zivot uważa, że może to wskazywać, iż część pentobarbitalu dostała się do tkanek ręki zamiast do krwi.
Ekspert nie wykluczył również problemu z samym lekiem. Jego zdaniem pentobarbital mógł być zdegradowany, choć władze Tennessee nie ujawniły dotąd szczegółów dotyczących jego pochodzenia ani przygotowania.
Christa Pike zapytała o swoją rękę
Do próby egzekucji doszło 30 września. O godz. 19:27 odsłonięto kurtynę komory śmierci, pokazując Pike przypiętą do stołu.
W swoich ostatnich słowach skazana mówiła o spokoju i miłości. W pewnym momencie, mimo podawania śmiertelnego środka, uniosła głowę i zapytała funkcjonariuszy, czy jej ręka powinna się tak czuć.
Około godz. 20:26 świadkowie usłyszeli, że podano drugą dawkę pentobarbitalu. Pike nadal jednak żyła. Chrapanie kobiety było słyszalne zza zasłoniętej kurtyny aż do godz. 20:53, gdy wyłączono mikrofon, a świadków wyprowadzono.
Władze Tennessee zapewniały później, że zastosowano wszystkie przewidziane procedury. Stanowy protokół zakłada podanie drugiego zestawu leków, jeśli po pierwszym skazany nadal żyje. Nie określa jednak szczegółowo, co należy zrobić, jeśli również druga dawka nie doprowadzi do śmierci.
Prawnicy chcą ocalić Christę Pike
Obrońcy Pike zwrócili się do gubernatora Tennessee Billa Lee o zamianę kary śmierci na dożywotnie pozbawienie wolności. Jednocześnie domagają się zabezpieczenia wszystkich dowodów związanych z nieudaną egzekucją.
Wskazują na wiek kobiety w chwili popełnienia zbrodni, doświadczenia przemocy seksualnej w dzieciństwie oraz problemy ze zdrowiem psychicznym, w tym zespół stresu pourazowego.
Pike została skazana za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer w 1995 r. Miała wówczas 18 lat. Wraz z 17-letnim Tadarylem Shippem zwabiła koleżankę w odludne miejsce, a następnie zaatakowała ją. Ofiara została pobita i zraniona, a na jej ciele wycięto symbol pentagramu.
Shipp otrzymał karę dożywotniego więzienia z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe. Pike jako jedyna została skazana na śmierć.
To już druga nieudana egzekucja w Tennessee w tym roku
Przypadek Pike nie jest pierwszym w tym roku problemem władz Tennessee z wykonaniem kary śmierci. W maju egzekucję Tony'ego Carruthersa odwołano po tym, jak przez ponad godzinę bezskutecznie próbowano założyć wkłucie dożylne potrzebne do podania pentobarbitalu.
Pike miała być pierwszą kobietą straconą przez władze Tennessee od ponad 200 lat.
Po nieudanej egzekucji władze stanu zawiesiły wszystkie zaplanowane egzekucje do czasu wyjaśnienia tego, co wydarzyło się w komorze śmierci. Teraz, gdy Pike odzyskała przytomność, jej prawnicy ponownie apelują, aby nie podejmowano kolejnej próby wykonania na niej kary śmierci.