Gwałcił 19-latkę w Niemczech. Nie trafił do więzienia

Mateusz Kaluga
Gwałcił kobietę w Niemczech.Gwałcił kobietę w Niemczech.
Źródło zdjęć: © Getty Imges | Ole Schwander

Sąd w Berlinie skazał Armanda S., obywatela Rumunii, na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Mężczyzna przyznał się do gwałtu, przemocy oraz zmuszania 19-letniej kobiety do prostytucji. Salę sądową jako wolny człowiek – opisuje dziennik "Bild".

W 2020 r. Armand S. przekonał swoją ówczesną 19-letnią partnerkę, by wyjechała z nim z Rumunii do Niemiec. Kobieta potrzebowała pieniędzy na kosztowne leczenie stomatologiczne. Po przyjeździe do Berlina mężczyzna zmusił 19-latkę, by pracowała w domu publicznym. Miał zabrać jej dowód osobisty – podaje "Bild".

Kobieta przekazywała mężczyźnie wszystkie zarobione pieniądze. Armand S. miał utrzymywać się z jej dochodów. 19-latka musiała prowadzić rozmowy przy włączonym głośniku, aby mógł sprawdzać, czy pozyskuje klientów.

Z ustaleń prokuratury wynikało, że mężczyzna groził kobiecie ujawnieniem jej matce, czym się zajmuje, jeśli nie będzie zarabiała wystarczająco dużo. Oskarżono go również o pobicie, grożenie nożem, gwałt oraz upokarzanie partnerki. Podczas składania zeznań przed sądem 19-latka wielokrotnie płakała – dodaje dziennik.

Armand S. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Przyznał także, że od początku zamierzał umieścić kobietę w domu publicznym i korzystać z pieniędzy, które tam zarobi. Twierdził jednak, że nie pamięta wszystkich szczegółów, ponieważ od opisywanych wydarzeń minęło dużo czasu, a podczas zdarzeń pił alkohol.

Wiedziałem, że nikogo tu nie zna, nie mówi po niemiecku i jest ode mnie zależna pod tym względem – powiedział w sądzie cytowany przez "Bild".

Sąd wymierzył Armandowi S. karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Na korzyść oskarżonego sąd uwzględnił jego przyznanie się, wcześniejsze odbywanie kary w Rumunii oraz deklarację, że zamierza opuścić Niemcy. W efekcie po ogłoszeniu wyroku mężczyzna nie trafił do więzienia i wyszedł z budynku sądu jako wolny człowiek – podaje niemiecki dziennik.

Wybrane dla Ciebie