Skandal na amerykańskiej uczelni. Miał napaść na studentkę

Podczas imprezy studenckiej w Chicago miało dojść do napaści seksualnej na 21-letnią kobietę. Policja ustaliła, kim jest podejrzany. Mężczyzna nie może już wchodzić na teren uniwersytetu.

.Skandal na amerykańskiej uczelni. Miał napaść na studentkę
Źródło zdjęć: © Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Do zgłoszonej napaści miało dojść 11 października w domu bractwa Alpha Epsilon Pi.
  • Policja prowadzi śledztwo, ale dotąd nie postawiono zarzutów.
  • Uczelnia nie podała nazwiska mężczyzny, ponieważ nie zakończyło się postępowanie wyjaśniające.

Do zdarzenia doszło w nocy z 10 na 11 października podczas imprezy studenckiej w Chicago. Kobieta przyszła tam z dwiema koleżankami. Tańczyła i piła alkohol, ale w pewnym momencie źle się poczuła i poszła do łazienki. Jak opisał to "Chicago Sun-Times", za nią miał pójść mężczyzna poznany wcześniej na imprezie.

Według zgłoszenia kobiety właśnie tam miało dojść do napaści seksualnej. Najbardziej niepokojące są relacje dotyczące tego, co działo się za zamkniętymi drzwiami. Znajomi kobiety mieli usłyszeć okrzyki grupy mężczyzn, którzy – jak wynika z policyjnego raportu – mogli zachęcać do tego, co działo się w środku.

Dwie koleżanki 21-latki zorientowały się, że dzieje się coś złego, i ruszyły jej na pomoc. Grupa mężczyzn stojących przed łazienką próbowała nie dopuścić ich do środka. Początkowo mieli nawet twierdzić, że kobiety tam nie ma.


WIDEO
Przepis dnia na soczystą roladę gyros z serem. Zachwyci całą rodzinę

Sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej napięta. Jedna z koleżanek miała zostać złapana za włosy przez jednego z mężczyzn, gdy próbowała dostać się do pomieszczenia. Druga w tym czasie usiłowała otworzyć zamek. Ostatecznie kobietom udało się wejść do łazienki.

Zastały tam swoją znajomą, która nie była w pełni świadoma. Kobieta i mężczyzna byli częściowo rozebrani. Jedna z koleżanek miała zażądać, by mężczyzna odsunął się od 21-latki. Według relacji przytoczonej przez amerykańskie media odpowiedział, jakby nic poważnego się nie stało.

Kobieta potrzebowała pomocy medycznej i została przewieziona do szpitala. Jej koleżanki przekazały policji informacje o przebiegu imprezy i zachowaniu osób, które znajdowały się przed łazienką.

Skandal na amerykańskiej uczelni

Sprawa szybko trafiła do władz uniwersytetu w Chicago. 11 października uczelnia opublikowała komunikat, w którym poinformowała o zgłoszeniu napaści seksualnej i poprosiła osoby mogące mieć informacje na temat zdarzenia o kontakt ze służbami.

Dwa dni później przekazano, że zidentyfikowano osobę podejrzewaną o związek ze sprawą. Jak poinformowały władze uczelni, ustalenie jej tożsamości było możliwe dzięki zeznaniom świadków oraz materiałom z kamer i czytników tablic rejestracyjnych.

Mężczyzna nie jest studentem uniwersytetu i nie jest związany z uczelnią. Władze zakazały mu wstępu na kampus. Nie ujawniły jednak jego nazwiska, ponieważ postępowanie wciąż trwa, a zarzuty nie zostały jeszcze postawione.

Impreza odbywała się w domu bractwa Alpha Epsilon Pi. Sprawa wywołała pytania o bezpieczeństwo uczestników takich wydarzeń oraz reakcję osób, które miały być świadkami zdarzenia.

Przedstawiciele krajowych władz bractwa przekazali, że organizacja współpracuje ze śledczymi. Zapewnili również, że sprzeciwiają się przemocy seksualnej. Bractwo podkreśliło, że podejrzany nie był jego członkiem.

Wybrane dla Ciebie