Policja podokręgu Plai Bang w prowincji Nonthaburi przekazała, że wzrósł tragiczny bilans po strzelaninie, która wybuchła w piątek, 7 sierpnia, w szkole średniej w prowincji Nonthaburi. Niestety, potwierdzono informację o śmierci 12-latki. Dziewczynka jest dziewiątą ofiarą strzelaniny.
14-latek zabił dziadków
Jak podaje PAP, do zdarzenia doszło w piątek tuż po godz. 10 czasu lokalnego (godz. 5 w Polsce) w renomowanej szkole, do której uczęszcza ok. 3 tys. uczniów. Kampus szybko ewakuowano, a na miejscu zgromadzono znaczne siły policyjne.
Z dostępnych informacji wynika, że 14-letni sprawca najpierw zabił w domu swoich dziadków, a następnie otworzył ogień w szkole pod Bangkokiem. Po oddaniu ok. 25 strzałów postrzelił się w głowę; mimo reanimacji podjętej na miejscu zmarł po przewiezieniu do szpitala.
Do przeprowadzenia zbrodni nastolatek użył zarejestrowanego na dziadka pistoletu kalibru 9 mm, a przy jego ciele znaleziono ponad 30 niewykorzystanych nabojów.
Motywy 14-latka
Według premiera Anutina Charnvirakula atak był zaplanowany, a motywem miała być presja związana z nauką. Babcia wychowująca sprawcę po rozwodzie jego rodziców miała być wyjątkowo wymagająca. Kobieta w przeszłości pracowała jako nauczycielka.
Jak przypomina PAP, to kolejna masowa strzelanina w najnowszej historii Tajlandii. W 2022 r. zwolniony ze służby policjant zabił 36 osób w żłobku na północnym wschodzie kraju. Z kolei w lutym br. w strzelaninie w szkole zginął nauczyciel, a uczeń odniósł obrażenia.