17-latek podejrzany o zabójstwo. Szeryf mówi o wcześniejszych problemach

Na Florydzie zatrzymano 17-latka podejrzanego o zastrzelenie kadeta z amerykańskiej uczelni wojskowej Dustina Rose i jego kolegi Samsona Campbella. Jak podaje FoxNews, śledczy twierdzą, że nastolatek od 2021 r. wielokrotnie unikał poważniejszych konsekwencji mimo licznych zarzutów.

WASHINGTON, USA - APRIL 22: Local and Federal law enforcement respond to an alleged shooting near the 2900 block of Van Ness Street in Northwest, Washington, DC on April 22, 2022. Police said the victims include two adult men and one girl. Residents in Van Ness and neighboring Cleveland Park are being asked to shelter in place, D.C.'s police department said on Twitter. (Photo by Yasin Ozturk/Anadolu Agency via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu Agency
Sonia Nałęcz

Najważniejsze informacje

  • Ofiary, 19-letni Dustin Rose i 18-letni Samson Campbell, znaleziono martwe 29 lipca ok. godz. 22:40 na pustej działce w DeLand na Florydzie.
  • Policja uzyskała nakaz aresztowania 17-latka; zatrzymali go dzień później funkcjonariusze U.S. Marshals Service.
  • Ojciec podejrzanego także trafił do aresztu, usłyszał zarzut udzielenia pomocy w trakcie poszukiwania sprawcy.

Pierwsze informacje o sprawie przekazała policja z DeLand w stanie Floryda. Według ustaleń służb Dustin Rose i Samson Campbell zostali znalezieni martwi 29 lipca na pustej działce; śledczy podali godzinę ok. 22:40. We wtorek ogłoszono, że uzyskano nakaz aresztowania 17-letniego chłopaka, a w środę zatrzymali go funkcjonariusze U.S. Marshals Service.

Aresztowanie 17-latka i zarzuty po strzelaninie w DeLand

W trakcie środowej konferencji prasowej przedstawiciele organów ścigania poinformowali, że te trzy osoby - w ocenie śledczych - znały się "w jakimś zakresie". Zatrzymanego nastolatka podejrzewa się o dwie zbrodnie zabójstwa drugiego stopnia w związku ze strzelaniną. R.J. Larizza, prokurator stanowy z 7. okręgu sądowego, mówił podczas konferencji, że najpewniej zostanie on oskarżony jak dorosły. Z względu na brak decyzji w tej sprawie nie podaje się nazwiska zatrzymanego.

Władze podały też, że ojciec nastolatka został aresztowany. Usłyszał zarzut pomocnictwa po fakcie. Materiał źródłowy nie opisuje szczegółów jego roli, poza samą kwalifikacją prawną i informacją o zatrzymaniu.

Szeryf o "długiej historii" i krytyka prokuratury

Szeryf hrabstwa Volusia Mike Chitwood przekazał, że 17-latek ma rozbudowaną historię zarzutów z lat 2021-2026, m.in. dotyczących napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia, pobić, posiadania narkotyków, kradzieży pojazdu, wtargnięcia na teren prywatny czy stawiania oporu funkcjonariuszowi. Jak relacjonował, sprawy często kończyły się umorzeniem, odmową wniesienia aktu oskarżenia, oddaleniem lub - w najlepszym razie - kuratelą.

Mówimy o ciężkim pobiciu i napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia, noszeniu ukrytej broni, wielu przypadkach pobicia, wandalizmie, kradzieży pojazdu, wtargnięciu, posiadaniu narkotyków, kolejnej ciężkiej napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia, stawianiu oporu funkcjonariuszowi - wszystko od 2021 r. - powiedział Chitwood.

Chitwood wiązał łagodne konsekwencje z podejściem prokuratury w 9. okręgu sądowym na Florydzie, kierowanej przez prokurator stanową Monique Worrell. Dodał też, że przed domniemanym podwójnym zabójstwem nastolatek brał udział w programie alternatywnym (diversion program) w sprawie posiadania narkotyków i zakłócania funkcjonowania szkoły. - To każe się zastanawiać, czy gdyby nasz wymiar sprawiedliwości rozliczył go od początku, wszystko nie potoczyłoby się inaczej - powiedział szeryf.

Kim byli Dustin Rose i Samson Campbell

Dustin Rose miał 19 lat i studiował w The Citadel Military College of South Carolina. W chwili śmierci przebywał w domu. W wiadomości do społeczności uczelni, przekazanej Fox News Digital, prezydent The Citadel gen. Frank McKenzie opisał go jako "lidera zespołu" oraz cenionego przyjaciela i kolegę z roku.

Rose był też członkiem Gwardii Narodowej Karoliny Południowej, co - jak podaje Fox News - potwierdziła rzeczniczka. Matka ofiary, Rachel Rose, powiedziała w rozmowie z redakcją: - Był takim światłem w naszej rodzinie. - Kiedy mi go zabrali, zabrali najlepszą część mnie. Jesteśmy zdruzgotani - dodała.

Samson Campbell, 18-letni mieszkaniec DeLand, przebywał wcześniej u ciotki Karen Chobin w rejonie Chicago. Chobin przekazała, że przyjechał, by przeżyć żałobę po niedawnej śmierci psa. Zatrzymał się u dziadków Rose'a. Rose - według jej relacji - przyjechał do DeLand, by pomóc Campbellowi w rozsypaniu prochów zwierzęcia.

Wybrane dla Ciebie