Najważniejsze informacje
- 67-letni Javier RiveraMojica z miejscowości usłyszał zarzuty związane z przestępstwami wobec dzieci poniżej 14 lat.
- Podejrzany miał mieć dostęp do dzieci dzięki nielicencjonowanemu domowemu przedszkolu prowadzonemu z żoną.
- Mężczyzna został zatrzymany na podstawie nakazu aresztowania bez możliwości wyjścia za kaucją
Śledztwo dotyczy domowego punktu opieki nad dziećmi w niewielkiej miejscowości Shandon w Kalifornii. To właśnie tam, według śledczych, 67-letni Javier RiveraMojica miał przez dłuższy czas wykorzystywać zaufanie rodziców i mieć kontakt z najmłodszymi.
Policja poinformowała, że 67-latek usłyszał zarzuty molestowania dzieci poniżej 14. roku życia. Do przestępstw miało dochodzić w czasie, gdy mężczyzna prowadził domowy punkt opieki razem z żoną.
Funkcjonariusze przeszukali dom, w którym działała placówka. Teraz sprawdzają, czy ofiar nie było więcej. Policja apeluje do wszystkich osób, które korzystały z tego punktu opieki lub mają informacje w sprawie, o zgłoszenie się do śledczych.
WIDEOGurgul stanął w obronie Lecha. Zaapelował do kibiców
Zarzuty i decyzja o areszcie
67-latek trafił do aresztu i decyzją sądu nie może wyjść na wolność za kaucją. Ciążą na nim 11 zarzutów molestowania dzieci poniżej 14. roku życia. Oprócz tego śledczy postawili mu także kilkadziesiąt innych zarzutów, które mogą wpłynąć na wysokość przyszłej kary.
Biuro szeryfa zapewniło, że domniemane ofiary otrzymują wsparcie. Jak podkreślono w komunikacie, służby chcą zadbać o ich bezpieczeństwo i zapewnić im pomoc w czasie trwającego śledztwa.
Policja zwróciła się również z apelem do świadków. Funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby, które mają informacje o sprawie lub uważają, że one same albo ich bliscy mogli mieć kontakt z Javierem Riverą Mojicą.