Raport ONZ opisuje pojedyncze przypadki gwałtów, zbiorowe gwałty i okaleczanie genitaliów, do których dochodzi podczas trwającej wojny. W niektórych przypadkach mężczyzn rażono prądem w genitalia za pomocą poradzieckich telefonów polowych. Wśród opisanych ofiar znalazły się także dzieci. Dokument obejmuje 1004 potwierdzone przypadki przemocy związanej z wojną, odnotowane od lutego 2022 do lipca 2026 r.
Informacje pochodzą z rozmów z pokrzywdzonymi. Jedna z kobiet zeznała, że rosyjski żołnierz przez miesiąc wielokrotnie ją gwałcił, gdy wprowadził się do jej domu w Zaporożu. "Przez miesiąc gwałcił ją kilka razy w tygodniu. Twierdziła, że w zamian obiecywał lepsze traktowanie jej męża, który był w niewoli" – podaje "Daily Mail", powołując się na raport. Inna ofiara twierdzi, że rosyjski żołnierz gwałcił ją każdej nocy. Napastnik miał też grozić jej zbiorowym gwałtem. Kolejna pokrzywdzona kobieta była gwałcona po tym, jak zamordowano jej męża. Rosjanie grozili śmiercią jej 4-letniemu dziecku.
Najmłodszą ofiarą przemocy seksualnej była według raportu 4-letnia ukraińska dziewczynka. Miała ona paść ofiarą gwałtu zbiorowego.
Zdecydowana większość przypadków dotyczy przemocy stosowanej przez Rosjan – to 89 proc. potwierdzonych przypadków. ONZ odnotowała również przypadki przemocy przypisane stronie ukraińskiej. W niemal połowie takich spraw dotyczących rosyjskich i zagranicznych jeńców pojawiały się groźby przemocy seksualnej lub bicie po genitaliach.
Raport wskazuje jednocześnie na brak działań Rosji w sprawie zapobiegania przemocy seksualnej, prowadzenia śledztw i ścigania sprawców. Rosyjskie władze nie odpowiedziały też na pytania Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka.
Niestety, nic nie wskazuje na to, by sytuacja cywilów miała ulec poprawie. Wręcz przeciwnie – Rosja eskaluje, próbując zdusić opór stawiany przez społeczeństwo ukraińskie. Najbliższa zima pod względem humanitarnym będzie prawdopodobnie najtrudniejszym okresem tej wojny.