Trzymał ciało w zamrażarce. W sądzie nie wytrzymał. Doniesienia z Wysp

Rafał Strzelec
George GordonGeorge Gordon
Źródło zdjęć: © Merseyside Police | Policja

George Gordon miał zamordować swoją przyjaciółkę, ukryć jej ciało w zamrażarce i przez kolejne miesiące przekonywać bliskich, że kobieta przebywa za granicą. Jak relacjonuje "The Mirror", mężczyzna rozpłakał się po tym, jak usłyszał relacje świadków w sądzie.

65-letni George Gordon odpowiada przed sądem za zabójstwo młodszej o trzy lata Delii McInerney. Do zbrodni miało dojść w kwietniu 2023 r., kilka dni przed planowaną przeprowadzką kobiety do Portugalii. Według oskarżenia mężczyzna rozczłonkował jej ciało i ukrył je w zamrażarce skrzyniowej w swoim mieszkaniu w St Helens w hrabstwie Merseyside. Znajdowały się tam również szczątki pięciu świnek morskich, których zabicie także mu zarzucono.

Sprawa ma również finansowy wątek. Jak ustalono podczas procesu, 12 kwietnia 2023 r. na konto Gordona trafiło ponad 2 tys. funtów z konta ofiary. Mężczyzna miał także korzystać z jej pieniędzy, zaciągać pożyczki i wyrabiać karty kredytowe na jej nazwisko.

Szczególne poruszenie wywołały zeznania dotyczące zachowania oskarżonego po śmierci kobiety. Według przedstawionych w sądzie informacji Gordon miał udać się do pubu na śniadanie, gdzie zamówił piwo i podwójną whisky. Następnie kupił przez internet zamrażarkę.

Bliscy Delii przez długi czas nie wiedzieli, co się z nią stało. Kuzyn oskarżonego, John Lawler, zeznał, że kontakt z kobietą nagle się urwał. Gordon miał wówczas opowiadać różne historie o jej rzekomych podróżach. Twierdził między innymi, że wyjechała do Australii, a później do Nowej Zelandii.

Niepokojące szczegóły ujawniła również siostrzenica oskarżonego, Paula Tillman. Pomagała mu w sprzątaniu jego mieszkania. Zeznała, że lokal był zagracony, a z jego wnętrza wydobywał się silny, nieprzyjemny zapach. W mieszkaniu znajdowały się ubrania, karty bankowe i przybory malarskie należące do Delii. Kobieta wspomniała także, że wujek powiedział jej o umieszczeniu w zamrażarce martwej świnki morskiej. "Gordon, ubrany w szary sweter, ocierał łzy, gdy jego siostrzenica opuszczała salę rozpraw" – opisuje "The Mirror".

Jak podaje brytyjski dziennik, 65-latek przekonywał sąsiadkę, że on i jego ofiara mieli dziecko. "Twierdził, że dziecko ma rok, a kobieta jest w kolejnej ciąży. Miał również opowiadać, że Delia urodziła jego dziecko i zamroziła swoje komórki jajowe" – przekazuje "The Mirror".

Gordon nie przyznaje się do zabójstwa ani znęcania się nad zwierzętami. Twierdzi, że zabił McInerney w obronie własnej. Przyznał się natomiast do ukrywania jej ciała i oszustw finansowych po jej śmierci. Proces przed sądem w Liverpoolu trwa.

Wybrane dla Ciebie