Uwaga o rowerze doprowadziła do tragedii. Szok w Londynie

Agnieszka Potoczny-Łagowska
dNa zdjęciu śmiertelnie pobity mężczyzna
Źródło zdjęć: © Pixabay, Police

67-letni James Gbadamosi zwrócił uwagę dziecku, które jechało rowerem miejskim Lime po chodniku w londyńskiej dzielnicy Balham. Chciał je tylko pouczyć. 38-letni Andre Wright-Walters wpadł w szał i śmiertelnie pobił mężczyznę. Sprawca właśnie usłyszał wyrok. O sprawie napisał "Daily Mail".

Koszmar - jak podaje "Daily Mail" - rozegrał się 24 sierpnia 2025 r. na Balham High Road w południowo-zachodnim Londynie. Tego dnia James Gbadamosi znajdował się wraz ze swoim mężem nieopodal lokalu Costa Coffee. Nagle zobaczył dziecko, które jechało rowerem Lime po chodniku. Zwrócił mu spokojnie, ale stanowczo uwagę, aby zwolniło i korzystało z jezdni. Wskazywał, że to zagrożenie dla pieszych.

Uwaga o rowerze doprowadziła do tragedii. Szok w Londynie

Carli Brenton, matce chłopca, nie spodobało się, że emeryt upomina jej syna. Chwyciła telefon i zadzwoniła do swojego partnera Andre Wright-Waltersa. Mężczyzna zjawił się po chwili na miejscu i podszedł do Gbadamosiego. Następnie rzucił się na niego z pięściami.

Jak podaje "Daily Mail", w trakcie procesu ustalono, że agresor najpierw policzkował 67-latka, a następnie dwukrotnie, z całej siły, zadał mu ciosy w twarz. Gbadamosi upadł i uderzył głową o chodnik. Zmarł w szpitalu po 12 dniach.

Sąd odrzucił wersję oskarżonego

Policja zatrzymała Wright-Waltersa i Brenton 27 sierpnia. Podczas przeszukania ich domu znaleziono kokainę. Mężczyzna w rozmowie z funkcjonariuszami twierdził, że Gbadamosi od początku zachowywał się agresywnie, podchodził do niego i mógł chcieć zaatakować. Utrzymywał też, że cofał się, podczas gdy 67-latek szedł w jego stronę.

Wright-Walters nie przyznał się przed sądem do nieumyślnego spowodowania śmierci, jednak ława przysięgłych w Kingston-upon-Thames uznała go za winnego. Carla Brenton została uniewinniona.

38-letniemu sprawcy wymierzono karę więzienia w wysokości pięciu lat i sześciu miesięcy. Aby uzyskać warunkowe zwolnienie, mężczyzna będzie musiał odsiedzieć jedynie trzy lata i osiem miesięcy.

Rodzina pożegnała zmarłego emeryta

James, człowiek serdeczny, zabawny, inteligentny i troskliwy, zjednywał sobie ludzi i szczerze interesował się innymi. Zostanie zapamiętany za ciepło, humor, życzliwość i niezliczone przyjaźnie, które nawiązał przez całe życie – napisali o zmarłym jego bliscy, co cytuje "Daily Mail".
Wybrane dla Ciebie