Maria Camila Potosi zaginęła w drodze do lekarza 16 lipca. Ciężarna 21-latka miała wsiąść na motocykl razem z nieznaną na ten moment kobietą. Potem słuch o niej zaginął. Zaczęły się poszukiwania.
Po czterech dniach znaleziono ciało 21-letniej kobiety. Kolumbijska stacja Canal 1 podała, że ofiara była w ósmym miesiącu ciąży, ale podczas sekcji zwłok stwierdzono, że dziecka nie było już w ciele. W Kolumbii trwają intensywne poszukiwania noworodka.
Jak podaje dziennik "El Tiempo", policja oferuje 200 milionów pesos za informacje "prowadzące do ujęcia sprawców zabójstwa oraz ustalenia miejsca pobytu dziecka". Obecnie służby mają dwie hipotezy.
- Otrzymaliśmy zgłoszenia i telefony sugerujące, że dziecko niestety mogło nie przeżyć. Jest to jedna z hipotez, nad którymi pracujemy, dlatego rozpoczęliśmy przeszukiwanie tego obszaru. Równocześnie pracujemy nad hipotezą, że dziecko może żyć, ponieważ nie mamy żadnego potwierdzenia jego śmierci. Dlatego do poszukiwań zaangażowano zespół policji sądowej, funkcjonariuszy wywiadu oraz jednostkę Gaula - przekazał w rozmowie z "El Tiempo" komendant Policji Metropolitalnej w Cali, gen. Herbert Benavídez.
- Nie spoczniemy, dopóki nie odnajdziemy sprawców. Ta zbrodnia nie pozostanie bezkarna - zapewnił sekretarz ds. bezpieczeństwa i sprawiedliwości miasta Cali, Jorge Romero.