Mieli go aresztować. Połamał kości dwulatce. Skandal na Wyspach

Brytyjska policja przyznała, że nie zatrzymała mężczyzny poszukiwanego nakazem aresztowania. Kilka miesięcy później wraz z partnerką zamordował dwuletnią Isabelle, która wcześniej była ofiarą długotrwałej przemocy i wykorzystywania seksualnego.

Dwuletnia dziewczynka brutalnie zamordowanaDwuletnia dziewczynka brutalnie zamordowana
Źródło zdjęć: © Facebook | Cleveland Police, Josh Welsh
Rafał Strzelec

Jak podaje "The Sun", policja nie zatrzymała poszukiwanego mężczyzny. Kilka miesięcy później zamordował dwuletnią dziewczynkę. Policja z hrabstwa Cleveland przyznała się do poważnego błędu po śmierci dwuletniej Isabelle Rose Welsh. Funkcjonariusze nie wykonali nakazu aresztowania wobec Harrisona Simpsona, który kilka miesięcy później wspólnie ze swoją partnerką, Alexandrą Walker, zamordował dziecko.

Nakaz zatrzymania został wydany w marcu 2024 r. po tym, jak Simpson nie stawił się przed sądem w sprawie naruszenia zakazu zbliżania się. Mężczyzna miał wcześniej nękać i grozić swojej byłej partnerce. Mimo prowadzonych poszukiwań policji nie udało się go zatrzymać.

W czasie, gdy Simpson pozostawał na wolności, związał się z matką dwuletniej Isabelle. Jak ustalono, służby społeczne i policja nie wiedziały o tej relacji. Śledczy ustalili, że dziewczynka przez dłuższy czas doświadczała przemocy. Przed śmiercią doznała 21 złamań kości, 97 obrażeń tkanek miękkich oraz obrażeń wewnętrznych będących skutkiem brutalnych napaści seksualnych. Kilka dni przed śmiercią wróciła ze szpitala, gdzie leczono złamaną nogę. Z kolei 13 września 2025 r. została gwałtownie potrząśnięta i uderzona o twardą powierzchnię. Zmarła następnego dnia w szpitalu.

Prokurator Richard Wright podkreślał przed sądem, że nie było mowy o nieszczęśliwym wypadku. - To było celowe zadanie obrażeń tej małej dziewczynce - mówił.

Sąd usłyszał także, że Isabelle była "regularnie poddawana przemocy w domu przez oboje oskarżonych". Walker i Simpson zostali uznani za winnych morderstwa. Simpson odpowiadał również za wykorzystywanie seksualne dziecka, a oboje zostali skazani za znęcanie się nad dzieckiem. Otrzymali kary dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie odpowiednio po 22 i 28 latach.

Po zakończeniu procesu policja przyznała, że czas, przez jaki nakaz aresztowania pozostawał niewykonany, był "zdecydowanie zbyt długi". Zapowiedziano zmiany w procedurach, obejmujące lepszy nadzór nad osobami poszukiwanymi oraz codzienną kontrolę spraw uznanych za najbardziej niebezpieczne.

Wybrane dla Ciebie