Odurzył i zgwałcił 15-latkę w lesie. Irlandczyk nie zrobił tego raz

Na 15,5 roku bezwzględnego więzienia skazano 47-letniego Irlandczyka, który podczas zorganizowanego w jego domu nocowania odurzył swoje dzieci oraz ich przyjaciółki, a następnie zgwałcił jedną z nich.

Wstrząsające doniesienia z Irlandii.Wstrząsające doniesienia z Irlandii.
Źródło zdjęć: © Getty Images | powerofforever
Mateusz Domański

Koszmar rozegrał się między czerwcem 2024 a lipcem 2025 roku w prowincji Leinster. Mężczyzna wykorzystał zaufanie, jakim obdarzono go jako ojca. Podczas nocowania odurzył nastolatki, po czym pod pretekstem zabawy w chowanego w lesie zgwałcił 15-letnią przyjaciółkę swojej młodszej córki - podaje serwis breakingnews.ie.

Gdy irlandzka policja aresztowała 47-latka i zabezpieczyła jego telefon, śledczy odkryli na nim zaszyfrowany folder. Znajdowały się tam nagrania wideo dokumentujące, jak mężczyzna gwałci tę samą, nieprzytomną 15-latkę podczas innego nocowania, które miało miejsce zaledwie tydzień przed atakiem w lesie.

Oprócz tego na urządzeniu znaleziono materiały z dziecięcą pornografią i dowody wykorzystywania seksualnego dotyczące jego starszej córki oraz dwóch innych nastoletnich koleżanek jego dzieci.

Mężczyzna przyznał się do ośmiu zarzutów dotyczących łącznie pięciu ofiar: jego dwóch nastoletnich córek, dwóch przyjaciółek młodszej córki oraz przyjaciółki starszej. Zarzuty obejmowały m.in. dwa przypadki gwałtu, napaść na tle seksualnym, okrucieństwo wobec dzieci, posiadanie materiałów przedstawiających nieletnich w kontekście seksualnym, a także zmuszanie do obcowania płciowego na oczach innej osoby. Sprawca nie był wcześniej karany.

Oto kara dla Irlandczyka

Sędzia Sean Gillane wymierzył mu łączną karę 17 lat pozbawienia wolności, z czego ostatnie 18 miesięcy zawieszono na pięć lat pod rygorystycznymi warunkami, w tym pod ścisłym nadzorem kuratora (co w praktyce oznacza 15 lat i 6 miesięcy bezwzględnego więzienia).

W uzasadnieniu wyroku sędzia podkreślił niezwykle wysoki stopień winy oskarżonego. Zaznaczył, że 47-latek działał w sposób metodyczny i wyrachowany, z premedytacją "biorąc na cel niewinne przyjaźnie, które nawiązały jego dzieci". Wskazał również na celowe nagrywanie napaści oraz całkowity brak skruchy sprawcy.

Na sali rozpraw obecni byli rodzice skrzywdzonych dziewczynek. Sędzia Gillane zwrócił się bezpośrednio do nich, nazywając ich ofiarami "w najszerszym tego słowa znaczeniu".

Można sobie tylko wyobrazić tortury, przez które musieli przejść - dodał, wyrażając nadzieję, że ogłoszony wyrok przyniesie rodzinom poczucie sprawiedliwości i pozwoli zamknąć ten dramatyczny rozdział.
Wybrane dla Ciebie