Do zdarzenia doszło pod koniec lipca w okolicy kompleksu apartamentów w Marietcie, ok. 20 mil na północny zachód od Atlanty. Według relacji poszkodowanej mężczyzna po krótkim powitaniu miał wsiąść do auta i zacząć jechać w jej kierunku na terenie parkingu. Kobieta miała powiedzieć jedynie "dzień dobry" - relacjonuje "New York Post".
Rzecznik policji hrabstwa Cobb Eric Smith przekazał, że kierowca miał próbować uderzyć kobietę samochodem, gdy znajdowała się na parkingu. - Wsiadł do pojazdu i z jakiegoś powodu próbował uderzyć ją samochodem, kiedy była na parkingu - powiedział Eric Smith.
Z ustaleń policji wynika, że przy pierwszej próbie kierowca miał zahaczyć kobietę, a potem ruszyć za nią samochodem po parkingu. W trakcie pościgu miał uderzyć w zaparkowane auto, a następnie wjechać w słup, co - według tych samych informacji - skończyło się rozcięciami i zakrwawieniem na twarzy.
Kobieta uciekła i schowała się za kontenerem na śmieci, a potem zadzwoniła pod numer alarmowy 911.
W sprawie pojawia się również relacja innego uczestnika ruchu. Lloydethan White opowiadał, że także o mało nie został uderzony. Mężczyzna twierdził, że kierowca niemal wjechał zarówno w jego samochód, jak i w kobietę.
White podkreślał w rozmowie z WSB-TV, że nie powinno dochodzić do sytuacji, w której kobieta boi się o życie, gdy chce po prostu ćwiczyć.
Jesse Allen Davis został zatrzymany i trafił do aresztu hrabstwa Cobb. Usłyszał zarzuty napaści kwalifikowanej oraz ucieczki z miejsca zdarzenia.