Zabójstwo na działkach w Łodzi. "Był w amoku". Sędzia o karze

Adam C. został skazany na 18 lat więzienia za zabójstwo mężczyzny, którego oskarżył o kradzież telefonu. Sąd Okręgowy w Łodzi wymierzył też Grzegorzowi K. karę roku i ośmiu miesięcy za nieudzielenie pomocy ofierze.

Policja18 lat więzienia za zabójstwo na działkach
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Getty Images
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Do zabójstwa doszło w kwietniu ub. roku na działkach przy ul. Pienistej w Łodzi.
  • Telefon, o którego kradzież oskarżono Andrzeja M., policja znalazła w altance Adama C.
  • Wyrok nie jest prawomocny, a główny oskarżony zapowiedział apelację.

Zabójstwo na działkach przy ul. Pienistej

Adam C. i Grzegorz K. mieszkali na terenie ogródków działkowych w Łodzi. Andrzej M. przyszedł tam jako gość. Według ustaleń sądu powodem ataku było podejrzenie kradzieży telefonu komórkowego. Aparat odnaleziono później w altance należącej do Adama C.

Sędzia Marcin Masłowski, uzasadniając wyrok, opisał zachowanie oskarżonego jako wyjątkowo brutalne.

Oskarżony zaatakował swojego gościa, który pod wpływem zadawanych ciosów przewrócił się na ziemię, a wtedy oskarżony kopał go i bił pięściami. Działał, jakby był w amoku – powiedział sędzia. Dodał, że sam Adam C. mówił wcześniej o utracie kontroli nad sobą.

Obrażenia ofiary i odpowiedzialność drugiego oskarżonego

Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia na ciele Andrzeja M. Biegły wskazał, że ciosy zadawano z dużą siłą pięścią albo obutą stopą. Nie znaleziono narzędzia, ale obrażenia mogły powstać także od podłużnego, tępo zakończonego przedmiotu, na przykład kija.

Sąd uznał, że Grzegorz K. nie miał obowiązku samodzielnie ratować pobitego mężczyzny. Powinien jednak zawiadomić służby medyczne, ponieważ ofiara była zakrwawiona, straciła przytomność i nie reagowała. Za nieudzielenie pomocy sąd wymierzył mu rok i osiem miesięcy więzienia.

W uzasadnieniu sędzia podkreślił, że niemal całe ciało Andrzeja M. nosiło ślady obrażeń. – Praktycznie całe ciało Andrzeja M. nosiło obrażenia, co wskazywało na wysoki poziom nieuzasadnionej agresji – powiedział Marcin Masłowski. Sąd wskazał również, że obaj oskarżeni przyczynili się bezpośrednio do śmierci pokrzywdzonego.

Prokuratura domagała się wyższej kary

Wyrok nie jest prawomocny. Adam C. po ogłoszeniu uzasadnienia zapowiedział złożenie apelacji. Prokurator Adam Latuszkiewicz z Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie ocenił, że 18 lat więzienia to kara bardzo surowa, ale śledczy domagali się 25 lat. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia prokuratura zdecyduje, czy także zaskarży wyrok w zakresie kary.

Wybrane dla Ciebie