Nagie zdjęcie na WhatsAppie. 25-latka doigrała się. Wyrok na Wyspach

Zraniona duma i chęć szybkiego odwetu doprowadziły młodą Brytyjkę przed oblicze sądu. Po tym, jak 25-letnia matka dwojga dzieci odkryła niewierność swojego partnera, postanowiła zemścić się, publikując nagie zdjęcie na komunikatorze. Teraz poniesie finansowe i prawne konsekwencje swojego czynu.

Skandal, jak się zachowała.Skandal, jak się zachowała.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

Do opisywanych zdarzeń dochodziło między czerwcem a październikiem ubiegłego roku. 25-letnia Amy Backshall, mieszkająca na wyspie Sheppey, dowiedziała się, że jej partner ma romans. W przypływie emocji kobieta weszła w posiadanie intymnej fotografii osoby zamieszanej w tę zdradę, a następnie, bez jej zgody, udostępniła ją na popularnym komunikatorze WhatsApp.

Jak ustalili śledczy, zdjęcie trafiło na specjalną grupę zrzeszającą matki i zostało tam wyświetlone przez co najmniej pięć osób.

Szybkie przyznanie się do winy

Sprawa znalazła swój finał w sądzie w Medway 18 sierpnia. Backshall usłyszała zarzuty bezprawnego udostępnienia wizerunku nagiej osoby z premedytacją i zamiarem wywołania u niej niepokoju, cierpienia oraz upokorzenia. 25-latka nie próbowała zaprzeczać i od razu przyznała się do zarzucanych jej czynów - informuje "The Sun".

Dane ofiary nie zostały ujawnione podczas procesu, jednak prokurator Victoria McGrady podkreśliła, że incydent wywołał u niej głęboką traumę i wyrządził znaczne szkody psychiczne.

Obrończyni 25-latki, Bianca Brasoveanu, próbowała tłumaczyć zachowanie swojej klientki jej kruchym stanem psychicznym w tamtym okresie. Z informacji przedstawionych w sądzie wynika, że kobieta od lat nastoletnich zmaga się z depresją i stanami lękowymi, będąc pod stałą opieką lekarza pierwszego kontaktu. Odkrycie zdrady miało jedynie pogłębić jej "trudności emocjonalne".

Ona ma pełną świadomość tego, jak jej zachowanie wpłynęło na ofiarę. Wyraża głęboką skruchę i żałuje swoich działań. Wie, że mogła rozwiązać tę sprawę w znacznie lepszy sposób - przekonywała adwokatka, cytowana przez "The Sun".

Wyrok dostosowany do portfela

Sąd uznał winę Brytyjki, jednak przy wymierzaniu kary wziął pod uwagę jej trudną sytuację materialną i życiową. Kobieta utrzymuje się wyłącznie z zasiłków socjalnych w wysokości około 2000 funtów miesięcznie.

Zgodnie z wyrokiem, Amy Backshall musi zapłacić ofierze 400 funtów zadośćuczynienia za wyrządzone cierpienie psychiczne, a także uregulować grzywnę w wysokości 200 funtów.

Aby umożliwić skazanej spłatę należności, sąd zgodził się na rozłożenie kwoty na dogodne raty - kobieta będzie wpłacać na konto sądu 20 funtów miesięcznie.

Wybrane dla Ciebie