Nagrywał seks w akademiku. Potem pokazał kolegom. Afera w USA

Mateusz Domański
Skandaliczne zachowanie. Udostępnił intymne nagranie.Skandaliczne zachowanie. Udostępnił intymne nagranie.
Źródło zdjęć: © AI • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

19-letni były student Uniwersytetu Karoliny Północnej w Charlotte usłyszał zarzuty po tym, jak miał potajemnie nagrać intymne zbliżenie z inną studentką i udostępnić film na Snapchacie. Według dokumentów sądowych kobieta zgodziła się na zbliżenie, ale nie na nagrywanie ani rozpowszechnienie materiału – informuje WRAL.

Z dokumentów przedstawionych przez stację wynika, że Alexander Evanoff użył telefonu, by nagrać siebie i studentkę podczas seksu w jej pokoju w akademiku. Jeszcze tego samego dnia miał wysłać film na grupowy czat w aplikacji Snapchat. Należały do niego 32 osoby związane z bractwem studenckim Sigma Alpha Epsilon.

Śledczy podkreślają, że kobieta mogła oczekiwać prywatności w swoim pokoju. Nagranie powstało bez jej zgody, podobnie jak późniejsze udostępnienie filmu. Według dokumentów studentkę można rozpoznać na nagraniu oraz na zdjęciach przesłanych do grupy.


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

WRAL podaje, że Evanoff przyznał śledczym, iż nagrał i rozpowszechnił materiał bez pozwolenia kobiety. Miał też przyznać, że wiedział, iż jego udostępnienie będzie dla niej "krępujące i upokarzające".

Wyszedł na wolność

19-latek został zatrzymany 19 października. Krótko później wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 10 tys. dolarów. Odpowiada za dwa przestępstwa związane z potajemnym nagrywaniem oraz jedno dotyczące ujawnienia prywatnych materiałów. Jego kolejne stawiennictwo w sądzie hrabstwa Mecklenburg zaplanowano na 5 listopada.

Uczelnia potwierdziła, że Evanoff nie jest już jej studentem. Nie podała jednak, kiedy ani w jakich okolicznościach przestał się uczyć na uniwersytecie. W oświadczeniu nazwała opisane zachowanie "nagannym" i zaznaczyła, że nie będzie go tolerować w swojej społeczności.

Sigma Alpha Epsilon przekazało, że Evanoff nie był członkiem bractwa. Według reprezentującej je firmy prawniczej władze miejscowego oddziału cofnęły we wrześniu jego kandydaturę po uzyskaniu informacji o zarzucanym mu zachowaniu. WRAL zwróciło się o komentarz także do adwokata 19-latka, lecz nie otrzymało odpowiedzi.

Wybrane dla Ciebie