Turysta ukradł flaminga. Miał jeden cel. Grożą mu lata więzienia

Kanadyjski turysta Mitchell Fairbarn ukradł flaminga z wybiegu przy hotelu Flamingo Las Vegas. Jak podaje portal LADbible, mężczyzna tłumaczył swój wybryk tym, że wcześniej wypił od 30 do 40 piw. Przekonywał, że miał to być... żart dla znajomych.

dTurysta ukradł flaminga. Miał jeden cel. Grożą mu 4 lata więzienia
Źródło zdjęć: © ABC NEWS, Facebook
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Zdarzenie – jak informuje ladbible.com – rozegrało się 3 marca około godz. 17. Wówczas Fairbarn wszedł na wybieg dla ptaków (teren zamknięty dla hotelowych gości) i złapał flaminga o imieniu Peachy. Następnie zabrał go do pokoju. Wszystko nagrały kamery zamontowane w obiekcie. Na filmie wyraźnie widać, jak Kanadyjczyk przenosi zwierzę, trzymając je za szyję.

Turysta ukradł flaminga. Miał jeden cel. Grożą mu 4 lata więzienia

Flaming przebywał poza wybiegiem przez mniej więcej 15 minut. Znajomi Kanadyjczyka zeznali w sądzie, że spali w pokoju, a kiedy się obudzili, to zwierzę znajdowało się w środku pomieszczenia. Następnie wypuścili je na hotelowy korytarz.

Peachy został odnaleziony przez pracownika hotelu. Mężczyzna użył ręcznika, aby zagonić go w róg obiektu i bezpiecznie go schwytać. Flaming wydawał się roztrzęsiony, miał ślady krwi i brakowało mu kilku piór.

Przez kolejne tygodnie zwierzę otrzymywało antybiotyki, leki przeciwzapalne oraz środki przeciwbólowe. Weterynarz uznał, że obrażenia ptaka odpowiadały urazom powstałym w wyniku traumatycznego zdarzenia. Peachy w dużej mierze wrócił już do zdrowia, jednak stał się wyraźnie bardziej nerwowy w obecności ludzi.

Kanadyjczyk odpowiadał przed sądem w Las Vegas

Jak przekazuje ladbible.com, Fairbarn zeznał w sądzie, że przed zabraniem flaminga wypił od 30 do 40 piw. Twierdził, że cel był jeden – chciał zrobić coś zabawnego. Jego obrońca przekonywał, iż sytuacja miała być nieszkodliwym dowcipem dla znajomych. Prawnik wskazywał również na alkohol jako przyczynę złych decyzji oskarżonego.

Ława przysięgłych obradowała przez pięć godzin. Ostatecznie uznała Kanadyjczyka winnym zarówno przestępstwa, jak i wykroczenia polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem.

Kolejne posiedzenie sądu zaplanowano na 1 grudnia. Wówczas zapadnie wyrok. Turyście grozi do czterech lat więzienia. Do czasu zakończenia postępowania Fairbarn musi pozostać w Stanach Zjednoczonych i przebywać w areszcie domowym w Las Vegas.

Wybrane dla Ciebie