Do tragedii doszło w środę 22 lipca w jednym z domów w stanie Georgia w USA, gdy lokalna policja otrzymała zgłoszenie o strzałach. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze znaleźli dwoje postrzelonych dzieci. Seven Shirley nie wykazywał już oznak życia i zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń - poinformował portal tmz.com.
Stan 12-latki i relacja babci
12-letnia Lyric Shirley trafiła do szpitala w stanie ciężkim z raną postrzałową szyi. Jak przekazano, w ciągu kilku dni przeszła wiele skomplikowanych operacji.
Babcia nastolatka, Sharon Smith, która opiekowała się Sevenem od ukończenia przez niego 11. miesiąca życia, przedstawiła mediom szczegóły dramatycznych wydarzeń. Z jej relacji wynika, że chłopiec odebrał sobie życie natychmiast po postrzeleniu siostry, obawiając się konsekwencji.
Kobieta podkreśliła też, że nie wie, w jaki sposób 14-latek wszedł w posiadanie broni palnej. Domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności osoby, która miała sprzedać ją nieletniemu.
Reakcja 21 Savage'a i apel rodziny
Na informację o śmierci Sevena zareagował 21 Savage. Raper zamieścił w mediach społecznościowych archiwalne zdjęcie chłopca z dzieciństwa, opatrując je wpisem: "Pamiętam, kiedy byłeś jeszcze dzieckiem" - napisał.
Rodzina wydała również oświadczenie, w którym wezwała społeczność do wspólnego działania przeciwko nielegalnemu dostępowi do broni palnej wśród nieletnich.
Pogrążeni w żałobie prosimy naszą społeczność o wsparcie. Pomóżcie nam usunąć broń z naszych ulic. Zbyt wiele młodych żyć jest odbieranych przez bezsensowną przemoc. Musimy współpracować, aby powstrzymać nielegalną sprzedaż i dostęp do broni dla nieletnich oraz zrobić wszystko, co w naszej mocy, by chronić nasze dzieci - czytamy w komunikacie rodziny.