Wyrok zapadł w środę po procesie przed Sądem Królewskim na wyspie Jersey. Zabezpieczone nagrania z policyjnych kamer nasobnych pokazały moment aresztowania Arfaouiego na Tunnel Street, zaledwie kilka minut po wpłynięciu pierwszych zawiadomień - podaje express.co.uk.
Według relacji funkcjonariuszy, pierwsza z ofiar skontaktowała się z policją o godzinie 7:06 rano, a kolejne zgłoszenie wpłynęło niedługo potem. To pozwoliło na błyskawiczną identyfikację i zatrzymanie sprawcy.
W toku śledztwa zgłaszały się kolejne ofiary i świadkowie, co pomogło śledczym zebrać mocny materiał dowodowy, skutkujący ostatecznie skazaniem 27-latka za wszystkie zarzucane mu czyny.
Dzisiejszy wyrok jest świadectwem odwagi pięciu kobiet, które zgłosiły sprawę i wsparły nasze śledztwo. To właśnie dzięki ich zeznaniom ten niebezpieczny drapieżnik seksualny został skazany. Nawet informacje, które mogą z pozoru wydawać się nieistotne, często okazują się kluczowe dla ochrony innych, identyfikacji sprawców i wsparcia dochodzeń - powiedział detektyw Jack Maguire, cytowany przez express.co.uk.
Wzrosła liczba takich ataków
Policja z Jersey zaznacza, że w ostatnich latach liczba zgłoszeń przestępstw na tle seksualnym wzrosła, co jest ściśle związane z rosnącym zaufaniem ofiar do organów ścigania.
Służby traktują tę sprawę jako doskonały przykład na to, dlaczego warto informować mundurowych o wszelkich podejrzanych zachowaniach.