Policjanci użyli paralizatora wobec 92-latka. Brytyjczyk zmarł 22 dni później
Rodzina 92-letniego Brytyjczyka, Donalda Burgessa, chce ponownego zbadania okoliczności jego śmierci. Jak podaje "The Sun", trzy tygodnie wcześniej policjanci użyli wobec mężczyzny gazu, pałki i paralizatora. Senior, który miał demencję i poruszał się na wózku, zmarł 22 dni później. Sprawa z 2022 roku odżyła na nowo, bo rodzina domaga się ponownego otwarcia dochodzenia w tej sprawie.
K. Osiński