Zostawił martwą Samantę na krześle obrotowym w windzie. Tak to tłumaczy
Mateusz P., 26-latek z Krakowa, stanął przed sądem w związku ze śmiercią 27-letniej Samanty S. Kobieta zażywała narkotyki w jego mieszkaniu. Gdy straciła przytomność, mężczyzna wyniósł jej ciało do windy. Jak podaje "Super Express", 26-latek tłumaczył swoje postępowanie strachem.