12-latka napadła na nauczyciela i uczniów. Nożem i gazem. Szok w Rosji

Chwilę po rozpoczęciu uroczystości w szkole w Rosji doszło do dramatycznego incydentu. Siódmoklasistka miała zaatakować nauczycieli i uczniów. W ruch poszły nóż i gaz pieprzowy. 7 osób wymagało pomocy medycznej.

.12-latka napadła na nauczyciela i uczniów. Nożem i gazem. Szok w Rosji
Źródło zdjęć: © Telegram
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Uczennica siódmej klasy zaatakowała w szkole nr 2 w Kansku, używając noża i gazu pieprzowego.
  • Według regionalnego resortu zdrowia poszkodowanych zostało siedem osób: pięcioro dzieci i dwoje dorosłych.
  • Okoliczności wyjaśnia policja; na miejsce przyjechali funkcjonariusze Rosgwardii i zespoły pogotowia.

Do dramatycznego zdarzenia doszło 1 września 2026 r. podczas rozpoczęcia roku szkolnego w szkole nr 2 w Kańsku w Kraju Krasnojarskim. Według portalu Meduza siódmoklasistka miała zaatakować nauczycieli i uczniów. W zdarzeniu poszkodowanych zostało 7 osób – pięcioro dzieci i dwoje dorosłych. Na miejsce skierowano służby ratunkowe i funkcjonariuszy Rosgwardii.

Uczennica miała najpierw rozpylić gaz pieprzowy w kierunku nauczycielki fizyki, a następnie próbować zaatakować ją nożem. Na pomoc pedagogowi przyszła kobieta, prawdopodobnie matka jednego z uczniów. Miała wypchnąć nastolatkę z sali.


WIDEO
Pierwsze ofiary II wojny. Niemcy zrzucili 46 ton bomb na Wieluń


Inne relacje przedstawiały zdarzenie szerzej. Zgodnie z nimi dziewczyna miała zaatakować nożem także innych nauczycieli i uczniów. Pojawiły się również informacje o próbie podpalenia drzwi. Te szczegóły nie zostały jednak wówczas oficjalnie potwierdzone.

12-latka napadła na nauczyciela. 7 osób poszkodowanych

Najważniejsze informacje dotyczą liczby poszkodowanych. Według danych przekazanych przez regionalne ministerstwo zdrowia pomoc medyczna była potrzebna 7 osobom. Wśród nich znalazło się 5 dzieci i 2 dorosłych.Wszyscy poszkodowani zostali zbadani i otrzymali niezbędną pomoc.

Następnie skierowano ich na leczenie ambulatoryjne. Z dostępnych informacji wynika więc, że w tym przypadku nie było konieczności pozostawienia rannych w szpitalu.

Po zdarzeniu na terenie szkoły pojawili się funkcjonariusze Rosgwardii oraz zespoły pogotowia ratunkowego. Placówka nie komentowała publicznie wydarzeń. Policja rozpoczęła ustalanie wszystkich okoliczności.

Wybrane dla Ciebie