Chwyciła za nóż i zadała dwa ciosy. Tyle dostała za zabójstwo
Sąd Okręgowy w Kaliszu (woj. wielkopolskie) ogłosił wyrok za zbrodnię, do jakiej doszło w październiku ubiegłego roku w Kościelnej Wsi. 31-letnia kobieta, która według ustaleń śledczych śmiertelnie dźgnęła nożem swojego partnera, otrzymała karę 15 lat więzienia.
Najważniejsze informacje
- Sąd skazał 31-letnią kobietę na 15 lat więzienia za zabójstwo partnera.
- Do zbrodni doszło po awanturze w wynajmowanym mieszkaniu na osiedlu Złote Łąki.
- Wyrok nie jest prawomocny; kobieta ma też zapłacić 20 tys. zł nawiązki.
O sprawie informuje właśnie na swoim portalu Radio Poznań. Przypomina, że do tragedii doszło w Kościelnej Wsi pod Kaliszem, na osiedlu Złote Łąki.
Według tego co ustalili śledczy, oskarżona i jej partner od rana spożywali alkohol. Atmosfera między nimi była mocno napięta. Po południu konflikt eskalował. Kobieta wyrzuciła przez okno ubrania mężczyzny oraz garnek z zupą. Następnie natychmiast nakazała mu opuścić wynajmowane przez nich mieszkanie. Konkubent odszedł, ale po chwili wrócił, co ponownie doprowadziło do karczemnej awantury.
Chwyciła za nóż i zadała dwa ciosy. Tyle dostała za zabójstwo
W kulminacyjnym momencie kobieta chwyciła za kuchenny nóż. Z impetem zadała mężczyźnie dwa ciosy. Jeden z nich był śmiertelny. Wiadomo też, że chwili zatrzymania 31-latka miała we krwi ponad 1 promil alkoholu.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, Maciej Meler, przekazał dla Radia Poznań, że sąd podzielił przedstawione przez prokuraturę dowody, co przesądziło o kwalifikacji czynu jako zabójstwo i wymierzeniu kary dla oskarżonej 15 lat pozbawienia wolności.
19 października ubiegłego roku, działając z zamiarem pozbawienia życia pokrzywdzonego zadała mu trzymanym w ręku nożem kuchennym o długości ostrza 7 cm jeden cios w lewe ramię oraz drugi w klatkę piersiową, czym spowodowała ciężkie uszkodzenie ciała, skutkujące zgonem na miejscu - mówił prokurator Maciej Meler, co cytuje kalisz.naszemiasto.pl.
Poza karą więzienia, jak informuje Radio Poznań, sąd orzekł nawiązkę na rzecz pokrzywdzonych w wysokości 20 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że strony mogą się odwołać.