Gwałcił ją i zabił. Nagranie tortur ma 7 godzin. Koszmar w USA

Katherine Torbick, 43-letnia pielęgniarka z Illinois, została zamordowana przez byłego chłopaka. Śledczy dotarli do nagrania, które jest dowodem na siedmiogodzinne tortury, jakim przed śmiercią była poddawana kobieta.

Katherine została brutalnie zamordowana przez byłego chłopakaKatherine została brutalnie zamordowana przez byłego chłopaka
Źródło zdjęć: © Facebook | Fox River MedSpa
Rafał Strzelec

Do ujawnienia zbrodni doszło 30 kwietnia, kiedy służby otrzymały informację od zgłaszającego, że nie może skontaktować się z 43-letnią Katherine Torbick. Policjanci udali się do jej domu na przedmieściach Chicago, w Schaumburgu.

Mundurowi wiedzieli, że 43-latka była wcześniej ofiarą przemocy ze strony byłego partnera. Kevin Motykie pobił ją w marcu tego roku. Nigdy jednak nie został aresztowany. Gdy śledczy otworzyli siłowo drzwi, okazało się, że Katherine nie żyje. Została zamordowana.

Jak opisuje "New York Post", śledczy zatrzymali 56-letniego Kevina. Został znaleziony w garażu. Postawiono mu zarzut morderstwa pierwszego stopnia oraz napaści seksualnej.

Śledczy dotarli do trwającego siedem godzin nagrania dźwiękowego, które zarejestrowało przebieg zbrodni. Słychać na nim, jak Katherine Torbick była wykorzystywana seksualnie, bita i ostatecznie uduszona. Kobieta była skrępowana taśmą klejącą.

Prokuratorzy ujawnili, że 43-latka prosiła 56-letniego napastnika, aby przestał i ją uwolnił. On pozostawał jednak obojętny na jej prośby. Zarzucał kobiecie zdradę. Mówił, że ją zamorduje. Ostatnie cztery minuty nagrania przedstawiają uduszenie 43-latki. Na końcu mężczyzna mówił, że chce odebrać sobie życie.

Wiadomo, że para była razem przez 10 lat i mieszkała wspólnie. W zeszłym roku doszło do rozstania. Katherine Torbick zaczęła spotykać się z innym mężczyzną. Kobieta pracowała jako pielęgniarka, miała jedno dziecko. Niektóre portale, jak DEON czy amerykański dział "Super Expressu" wskazują, że ofiara była Polką z pochodzenia. "Wniosła do naszego miejsca pracy ciepło, energię i prawdziwą troskę. Uwielbiała być częścią tego zespołu, a my uwielbialiśmy mieć ją wśród nas. Pozostawiła po sobie ślad, którego nie zapomną ani klienci, ani współpracownicy" - napisali na Facebooku przedstawiciele firmy Fox River MedSpa w Algonquin, gdzie pracowała.

Kevin Motykie przebywa w areszcie. Stanie przed sądem 29 maja.

Wybrane dla Ciebie