Jak podaje BBC, Simon Levy został uznany winnym zamordowania dwóch kobiet i zgwałcenia trzeciej w Londynie. Mężczyzna odsiadywał już wyrok za napaści na tle seksualnym w latach 2018-2022 w metrze i pociągach. Napadł nawet na funkcjonariuszkę więzienną. Został za to skazany, ale więzienie opuścił pod koniec 2024 r. Łącznie skrzywdził wówczas co najmniej 13 kobiet.
W styczniu 2025 r. 40-latek zgwałcił prostytutkę na parkingu. Do Wielkiej Brytanii przyjechała ze wschodu Europy. Jego kolejne dwie ofiary również miały być prostytutkami.
Następnie w marcu zabił 53-letnią Carmenzę Valencia-Trujillo, a pięć miesięcy po tym zabójstwie dokonał kolejnego morderstwa na Sheryl Wilkins. Ciało tej ostatniej znaleziono na parkingu, na którym zgwałcił w styczniu kobietę.
1 kwietnia został powiązany ze śmiercią Trujillo. Policja odwiedziła go w mieszkaniu, ale ten twierdził, że nie może wychodzić z domu w związku z wyrokiem. Policjanci uwierzyli mu na słowo. Obecnie w Wielkiej Brytanii trwa wyjaśnianie, dlaczego nie był dokładnie sprawdzany.
Levy odmówił składania zeznań podczas procesu. Nie przyznał się do dwóch morderstw, a także do dwóch przypadków gwałtu, umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i duszenia kobiety. Ława przysięgłych uznała go winnym wszystkich zarzucanych mu czynów po 13 godzinach narady - opisuje BBC. Wyrok zostanie ogłoszony w innym terminie.