Najważniejsze informacje
- Chłopiec urodził się 12 sierpnia i od początku wymaga intensywnej opieki medycznej.
- Rodzice biologiczni z Kalifornii wskazują, że umowa przewidywała przerwanie ciąży przy "nieprawidłowościach płodu".
- Surogacja przerodziła się w spór sądowy: sąd w Kalifornii uznał parę za jedynych rodziców prawnych, a w Teksasie przedłużono zakaz kontaktu surogatki z noworodkiem.
Pierwsze tygodnie życia chłopca, którego biologiczni rodzice nazywają Rumi, są niezwykle trudne. Dziecko przyszło na świat z ciężką wadą serca i od pierwszych chwil wymagało specjalistycznej pomocy lekarzy. Chłopiec musiał być reanimowany, przeszedł wiele badań, a medycy przygotowali go również do operacji na otwartym sercu. Stan dziecka nadal jest krytyczny.
Poważną wadę serca wykryto jeszcze w czasie ciąży. Wtedy doszło do konfliktu między surogatką, pielęgniarką z Alaski o nazwisku West, a biologicznymi rodzicami - parą z Kalifornii, Gilkar i Ahmedem.
Rodzice biologiczni twierdzą, że prosili o aborcję, ponieważ taka możliwość miała być zapisana w umowie o surogację. Zaprzeczają jednak, by odmówili chłopcu pomocy medycznej. Sprawa stała się przedmiotem sądowej batalii o opiekę nad dzieckiem.
WIDEOZakupy w 9. miesiącu ciąży. Pokazała łupy z Reserved
Gilkar opisała dramatyczne chwile, które rozegrały się w szpitalu po narodzinach chłopca. Jak relacjonowała, podczas podawania leku rurka miała się wysunąć, a dziecko nagle przestało oddychać. Personel medyczny natychmiast rozpoczął walkę o życie dziecka, a do szpitala wezwano nawet kapelana.
Biologiczna matka podkreśla, że chłopiec bardzo cierpi. Zaplanowana operacja na otwartym sercu została opóźniona, a dziecko nadal wymaga stałej i specjalistycznej opieki.
Kazali przerwać ciążę. Dziś chcą przejąć opiekę nad chłopcem
Mimo narastającego konfliktu z surogatką biologiczni rodzice zapewniają, że chcą przejąć pełną odpowiedzialność za chłopca i zapewnić mu dalsze leczenie. Gilkar podkreśla, że dziecko jest dla niej i Ahmeda najważniejsze. Sprawa wywołuje jednak ogromne emocje, ponieważ jeszcze w czasie ciąży rodzice biologiczni mieli domagać się przerwania ciąży po wykryciu u dziecka ciężkiej wady serca.
West wyjechała do Teksasu, gdzie obowiązują jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących aborcji w USA. Według medialnych relacji kobieta otrzymała wsparcie finansowe oraz pomoc prawną od konserwatywnych środowisk sprzeciwiających się aborcji. Surogatka zapowiada, że nie zamierza rezygnować z walki o dziecko i chce dochodzić swoich praw przed sądem.
Równolegle trwa sądowa batalia o chłopca. Sąd w Kalifornii uznał Gilkar i Ahmeda za jedynych prawnych rodziców dziecka, a wobec West wydano zakaz kontaktu z noworodkiem. Surogatka złożyła jednak własny wniosek o opiekę.