Sprawa Brittany Zamory wstrząsnęła amerykańską opinią publiczną kilka lat temu. Kobieta, która w przeszłości zdobyła nawet tytuł "Nauczyciela Roku" w szkole podstawowej w Avondale, dopuściła się serii przerażających przestępstw wobec swojego 13-letniego ucznia. Obecnie, jak wynika z informacji udostępnionych na stronie Departamentu Więziennictwa stanu Arizona, jej życie za kratkami przybrało nieoczekiwany obrót, o czym informuje "Daily Star".
Podczas odbywania kary Zamora nie tylko uniknęła problemów dyscyplinarnych, ale wręcz zapracowała na nową funkcję.Uzyskała specjalny certyfikat więziennego korepetytora. Departament Więziennictwa potwierdził, że kobieta aktywnie wspiera personel edukacyjny, pomagając w nauczaniu przedmiotów akademickich grupom innych współwięźniów.
Dla wielu obserwatorów fakt, że osoba skazana za tak drastyczne nadużycie zaufania w relacji uczeń-nauczyciel znów pełni funkcję autorytetu edukacyjnego, wydaje się głęboko kontrowersyjny - podkreśla prasa.
Wysyłała nagie zdjęcia
Mroczny sekret byłej pedagożki pracującej w Las Brisas Academy w mieście Goodyear wyszedł na jaw w 2018 roku. To macocha 13-latka zauważyła w jego telefonie skrajnie nieodpowiednie wiadomości od nauczycielki. Cłopiec wyznał, że padł ofiarą przemocy seksualnej.
Śledczy odkryli wstrząsający mechanizm działania kobiety. Zamora z premedytacją manipulowała nastolatkiem, wysyłając mu wulgarne wiadomości oraz swoje nagie zdjęcia.
Do wykorzystywania chłopca dochodziło nie tylko w jej samochodzie, ale również w samej szkole. Według raportów policyjnych kobieta potrafiła włączać klasie filmy edukacyjne, by w tym samym czasie, na tyłach sali lekcyjnej, dopuszczać się aktów seksualnych z 13-latkiem.
W 2019 roku Brittany Zamora przyznała się do winy, w związku z czym została skazana na 20 lat więzienia.