Wydarzenia rozegrały się w nocy z czwartku 17 na piątek 18 września. BFM TV podaje, że informację o sprawie potwierdziła policja po doniesieniach "Le Parisien". Kobieta, ugodzona w szyję, zmarła mimo interwencji służb ratunkowych.
Z wstępnych ustaleń śledczych wynika, że w mieszkaniu 34-letniej kobiety doszło do sprzeczki między nią a jej siostrą. Konflikt miał wybuchnąć w środku nocy, krótko po godz. 4. W trakcie kłótni 7-letni chłopiec miał stanąć między kobietami i zaatakować ciotkę nożem.
Po ugodzeniu kobieta wybiegła na ulicę, prosząc o pomoc, jednak nie przeżyła na skutek poważnych obrażeń. W budynku, w którym doszło do tragedii, jeszcze po zdarzeniu widoczne były ślady krwi na podłodze i ścianach.
WIDEOTrzech mężczyzn wpadło w lesie. Policja publikuje nagranie
- Tak, to ja. Nie chcę iść do więzienia. Nie chcę, żebyście wsadzili moją mamę do więzienia. Broniłem mamy – miał powiedzieć siedmiolatek, cytowany przez Le Parisien.
Reakcje mieszkańców i pomoc psychologiczna po tragedii
Sąsiedzi z bloku mówili o niedowierzaniu i strachu.
To przerażające. Tej pani i tego chłopca nigdy nie było słychać – relacjonowała jedna z mieszkanek w rozmowie z BFM TV.
Inny sąsiad podkreślał, że trudno mu zrozumieć, jak mogło dojść do takiej tragedii.
Na miejscu pojawili się policjanci. Według BFM TV chłopiec był w złym stanie psychicznym, razem z matką trafił do szpitala. Burmistrz Saint-Maur-des-Fossés uruchomił wsparcie psychologiczne dla świadków oraz pracowników i uczniów szkoły, do której uczęszcza dziecko.
BFM TV wskazuje, że ze względu na wiek chłopca co do zasady nie będzie on mógł zostać objęty postępowaniem karnym. Francuskie przepisy przewidują domniemanie braku rozeznania u dzieci poniżej 13. roku życia.
Burmistrz gminy Pierre-Michel Delecroix (LR) mówił BFM TV, że mieszkańcy są poruszeni, a kluczowe będzie ustalenie dokładnego przebiegu zdarzeń w toku śledztwa.