Salem Rekoub, 28-letni migrant z Algierii, został skazany na 21 lat więzienia po brutalnym gwałcie, do którego doszło w Chelsea, w południowo-zachodnim Londynie.
Według informacji przedstawionych podczas procesu, Rekoub był w Wielkiej Brytanii nielegalnie i pracował jako dostawca Deliveroo. Mężczyzna zaatakował kobietę, gdy leżała niemal nieprzytomna obok przystanku autobusowego.
Świadkowie oraz nagrania z kamer monitoringu potwierdziły, że napastnik wykorzystał moment nieuwagi, aby przeciągnąć półprzytomną kobietę na boczną uliczkę, a następnie między zaparkowane samochody, gdzie doszło do gwałtu.
WIDEOTrzech mężczyzn wpadło w lesie. Policja publikuje nagranie
Podczas napaści Rekoub próbował uciszyć kobietę, a po zdarzeniu próbował wprowadzić służby ratunkowe w błąd, podając fałszywe informacje na temat swojej tożsamości i przebiegu wydarzeń.
Ofiara w stanie skrajnym, sprawca śledził ją do szpitala
Po zdarzeniu Rekoub zadzwonił pod numer alarmowy i przedstawił się jako przypadkowy przechodzień. Kobieta znalazła się w karetce, jednak jej oprawca nie zaprzestał działań – podążył za ambulansem do szpitala Chelsea and Westminster, gdzie został nagrany przez monitoring podczas poszukiwania swojej ofiary po oddziale ratunkowym. Zauważony przez personel medyczny, tłumaczył swoją obecność rzekomą chęcią odnalezienia kogoś.
Kobieta została poważnie poturbowana, miała 33 siniaki na ciele i długo pozostawała w stanie silnego szoku. W oświadczeniu sądowym przyznała, że dramatyczne wydarzenia zrujnowały jej życie – doświadcza lęków, problemów ze snem, a także napadów padaczki i problemów z mową. Wskazała też, że trauma była tak duża, iż rozważała próbę samobójczą.
Rekoub próbował unikać odpowiedzialności
Jak ustalili śledczy, Rekoub miał na sobie charakterystyczną kamizelkę firmy Deliveroo, ale nie był oficjalnie zarejestrowanym dostawcą aplikacji. Próbował zmylić policję, podając fałszywą tożsamość i wersję wydarzeń. Został zatrzymany dopiero dziewięć dni po ataku. Sąd uznał, że stanowi wyjątkowe zagrożenie dla społeczeństwa.
Prokurator Patricia May przekazała, że poszkodowana kobieta spędziła wieczór z przyjaciółmi, a wracając do domu źle się poczuła, dlatego wysiadła z autobusu. To wtedy Rekoub zauważył ją i postanowił wykorzystać sytuację.
Deliveroo wzmacnia systemy bezpieczeństwa
Przedstawiciel Deliveroo wyraził głębokie ubolewanie z powodu przestępstwa oraz solidarność z pokrzywdzoną i jej bliskimi. Zapewniono, że Rekoub nie był zweryfikowanym użytkownikiem systemu, a jego dostęp został uzyskany w sposób przestępczy. Spółka zapowiedziała, że wdrożyła jeszcze bardziej rygorystyczne procedury kontrolne, by uniemożliwić podobne przypadki w przyszłości oraz stale inwestuje w bezpieczeństwo na platformie.