Jak podaje "Bild", w Grecji zatrzymano parę niegdyś związaną z Hamburgiem. Natascha G. i Vassileios S. trafili do aresztu tymczasowego pod zarzutem zabójstwa własnego dziecka. Śledztwo nadal trwa.
Z ustaleń dziennika wynika, że niemowlę miało umrzeć już w 2022 r. Od tego czasu para mieszkała ze zwłokami dziecka przechowywanymi w chłodni i regularnie zmieniała mieszkania w Atenach.
Mieli zmieniać mieszkania średnio co cztery–pięć miesięcy, łącznie około 10–12 razy. Zwłoki znaleziono 30 sierpnia w mieszkaniu w dzielnicy Kypseli, podczas eksmisji – podał "Bild". Gdy policjanci ujawnili zwłoki dziecka, byli w szoku. Matka twierdziła, że włożono je do pojemnika kilka miesięcy temu.
Sekcja zwłok wykazała około 20 ran kłutych. Rodzice twierdzą jednak, że dziecko zmarło z przyczyn naturalnych, a obrażenia powstały później podczas próby rozbicia zamrożonego ciała. Oboje zaprzeczają zabójstwu – informuje grecki serwis "Thetoc".
Rodzina miała łącznie czworo dzieci: zmarłe niemowlę oraz troje starszych – 15-letnią córkę i dwóch synów w wieku 12 i 9 lat. Badania DNA potwierdziły, że niemowlę, 15-latka i 12-latek są biologicznymi dziećmi obojga podejrzanych. 9-latek jest synem Nataschy, ale nie Vassileiosa.
Eksmisja nastąpiła, bo w mieszkaniu przebywało za dużo osób. Mieszkanie nie było opłacane. Byli partner 15-latki, która była w ciąży oraz 26-letni Afgańczyk. U nieletnich zdiagnozowano choroby weneryczne. Dorośli mieli być pod wpływem narkotyków – dodają greckie media.