Maja S. przed sądem w Traunstein pojawiła się w kajdankach i z zakutymi nogami. Sędzia Andreas Bartschmid miał wskazać, że w zamian za przyznanie się do winy kara może wynieść trzy i pół roku więzienia. W ramach postępowania sądowego zapadła też decyzja o świadczeniu na rzecz nastolatki. Maja S. ma zostać zobowiązana do wypłaty 5 tys. euro.
Kobieta to była policjantka, wcześniej związana z jednostką antyterrorystyczną, była na misji w Afganistanie. Kilka miesięcy temu zmieniła płeć. Obecnie przebywa w męskiej części więzienia w Monachium.
– To stanowi poważne obciążenie w jej codziennym życiu. Podczas ćwiczeń mężczyźni na nią gwiżdżą, a badania fizykalne zawsze przeprowadzają funkcjonariusze płci męskiej – mówi Bildowi adwokat Peter Dürr.
Do gwałtu miało dojść w sierpniu 2025 r. Prokuratura wskazywała, że Maja S. zaprosiła 15-letnią córkę znajomej koleżanki na przejażdżkę motocyklem, a finałem wyjazdu była wizyta w toalecie McDonald's. Jak wynika z aktu oskarżenia, po tym, jak dziewczynka została zgwałcona, nie mogła wydusić z siebie słowa i przez dłuższą chwilę pozostawała zamknięta w toalecie.
Oskarżona, znacznie silniejsza fizycznie, wykorzystała moment zaskoczenia, weszła do kabiny toalety, w której znajdowała się ofiara, zamknęła drzwi i je zaryglowała – tak prokurator opisywał w sądzie okoliczności zdarzenia, cytowany przez "Daily Mail".
Śledztwo dotyczące gwałtu miało ruszyć po tym, gdy narzeczona oskarżonej, Stefanie Z., znalazła na jej telefonie wiadomość o charakterze seksualnym. Według relacji kobieta w październiku 2025 r. skonfrontowała się z nastolatką, a później zgłosiła sprawę na policję federalną.
Byłam zrozpaczona i zszokowana, więc zapytałam dziewczynkę, czy wszystko w porządku. Powiedziała mi, że w jakiś sposób wylądowała w toalecie z Mają, że tam ją pocałowała i nie tylko – mówiła przed sądem Stefanie Z.
Prokuratura stawia również zarzut dotyczący innej sytuacji: po wspólnym wyjściu na basen nastolatka miała obudzić się następnego dnia rano w łóżku Mai S., bez ubrań, nie pamiętając wcześniejszych wydarzeń. Funkcjonariusz Torben H. zeznawał, że dziewczynka nie potrafiła odtworzyć, co się stało.
W sprawie pojawiają się również wątki dotyczące materiałów pornograficznych. Policja miała znaleźć u 55-latki ok. 2 tys. plików z pornografią dziecięcą i zoofilską, a także karabin typu Kałasznikow.
Maję S. zawieszono w obowiązkach służbowych, a następnie ukarano grzywną w wysokości 19 tys. euro.