Według skargi złożonej przez kobietę 30-latek mieszka w jej sąsiedztwie. Jak informuje bhaskarenglish.in, poszkodowana twierdzi, że w pewnym momencie miał potajemnie nagrać jej intymny film.
Nagranie miało później zostać wykorzystane przeciwko niej. Z relacji kobiety wynika, że sąsiad zaczął ją szantażować, wykorzystując posiadany materiał. Miał grozić, że rozpowszechni film, jeśli nie spełni jego żądań.
Nie wiadomo dokładnie, czego miał domagać się mężczyzna ani w jakich okolicznościach powstało nagranie. Wiadomo natomiast, że według kobiety groźba publikacji materiału miała być sposobem wywierania na nią presji.
WIDEOCo zatrzymało rozmowy ws. Ukrainy? Ekspert wyjaśnia
Kobieta oskarżyła sąsiada o gwałt
Według relacji przedstawionej przez 30-latkę sytuacja miała mieć znacznie poważniejszy finał. Kobieta oskarżyła sąsiada o gwałt.
Twierdzi, że mężczyzna miał ją zgwałcić, jednocześnie grożąc, że upubliczni jej intymny film. Zarzut ten znalazł się w skardze złożonej przez kobietę na policji.
Kobieta miała pozostawać pod presją związaną z groźbami sąsiada. W pewnym momencie zdecydowała się powiedzieć o wszystkim swojemu mężowi. Po tym zgłosiła sprawę policji. Funkcjonariusze zarejestrowali zawiadomienie przeciwko wskazanemu przez nią mężczyźnie i rozpoczęli dochodzenie.