18-latka zamarzła w śniegu. Matka nie wierzy w wersję policji

18-letnia Megan Trussell zaginęła po wyjściu z akademika University of Colorado Boulder. Kilka dni później jej ciało znaleziono zamarznięte w śniegu. Śledczy uznali, że targnęła się na własne życie, ale jej matka uważa inaczej. W rozmowie z Denver7 wyjaśniła, czego domaga się od służb.

Megan Trussell znaleziono martwą. Matka apeluje do policjiMegan Trussell znaleziono martwą. Matka apeluje do policji
Źródło zdjęć: © Facebook Colorado Motor Carriers Association
Kacper Kulpicki

Megan Trussell ostatni raz widziano 9 lutego 2025 r. Trzy dni później zgłoszono jej zaginięcie, a 15 lutego ciało 18-latki znaleziono w trudno dostępnym miejscu w rejonie Boulder Canyon. Za przyczynę śmierci uznano toksyczne skutki działania amfetaminy, a hipotermia miała przyczynić się do zgonu. Śledczy nie znaleźli dowodów na udział osób trzecich.

Rodzina od początku kwestionowała tę wersję. Po prośbie bliskich sprawę poddano przeglądowi przez stanową agencję śledczą – CBI. Siedmiomiesięczna analiza obejmowała m.in. dokumentację śledztwa, dane z telefonu, nagrania, materiały dotyczące poszukiwań oraz dokumentację toksykologiczną i sekcyjną.

Po analizie tych materiałów uznano, że działania biura szeryfa hrabstwa Boulder były "rozsądne, rzetelne i oparte na dostępnych dowodach". Vanessa Diaz nadal nie zgadza się z ustaleniami.

W rozmowie z Denver7 zwracała uwagę m.in. na podejrzane obrażenia córki. Domaga się uzyskania pełnej dokumentacji sekcji zwłok wraz z fotografiami, aby mogły zostać ocenione przez niezależnego eksperta.

Chcę niezależnego przeglądu sekcji zwłok Megan. Policja w ogóle nie jest wobec mnie transparentna. Jeśli nie ma nic do wyjaśnienia, pozwólcie mi to udowodnić. Dajcie mi dostęp do wszystkiego, co macie, i pokażcie mi, że macie rację – apelowała w Denver7.

Wyszła z akademika po kłótni ze współlokatorką. Potem zaginęła

Megan Trussell wyszła z akademika 9 lutego 2025 r. około godz. 21:36, po kłótni ze współlokatorką. Kierowała się do mieszkania siostry, ale nigdy tam nie dotarła. Ostatni raz widziano ją na nagraniu monitoringu kampusu o godz. 21:52.

W pobliżu jej trasy miał krążyć samochód. Matka próbowała skontaktować się z córką, a gdy nie dostała odpowiedzi, sprawdziła aktywność jej telefonu na rodzinnym koncie w firmie telekomunikacyjnej.

Zobaczyła, że od godz. 21:45 telefon nie wykazywał aktywności. Zgłosiła zaginięcie policji. Trzy dni później ciało 18-latki znaleziono zamarznięte w śniegu w trudno dostępnym miejscu w Boulder Canyon, którego wcześniej nigdy nie odwiedzała.

Wybrane dla Ciebie